Gdzie jechać w pierwszą podróż do Włoch?

Marzy Ci się pierwsza podróż do Włoch, ale myślisz: może kiedyś, bo teraz nie masz ani pieniędzy, ani wiedzy, ani czasu, ani możliwości? Jeśli tak jest, ten wpis sprawi, że przestaniesz widzieć same przeszkody. A kiedy pokonasz je najpierw w swojej głowie, wyjedziesz szybciej niż myślisz.

Nadal nie wierzysz, że to możliwe? Zajrzyj tutaj. Jestem pewna, że zmienisz zdanie.


3 dowody na to, że stać Cię na podróżowanie

 

 


A może już podjąłeś decyzję, “jadę“! Cokolwiek by się nie działo, pakuję walizki i ruszam na podbój Italii.
.
Bo w głębi serca czujesz, że czytać i oglądać to jedno, ale żeby doświadczyć magii włoskich miast, trzeba je zobaczyć na własne oczy.
.
I przychodzi moment, gdy trzeba coś zaplanować. Zarezerwować lot, opracować trasę przejazdu, wybrać noclegi. Ale choć zdecydować się było ci łatwo, to widzisz, że im dalej w las, tym coraz więcej drzew.
.
I wciąż zastanawiasz się, gdzie jechać i jak te wszystkie miejsca zwiedzić w czasie jednej podróży.

.


Pierwszy raz we Włoszech – jak zaplanować podróż?

.

Im więcej nad tym myślisz, tym lista miejsc do odwiedzenia we Włoszech gwałtownie się wydłuża. Nigdy nie wiadomo, kiedy będziesz miał kolejną okazję je zobaczyć! Najchętniej więc pojechałbyś wszędzie i zobaczył wszystko.
.
I dlatego powstał ten wpis. Bo pierwsze, o co chcę Cię prosić to:

.

NIE idź tą drogą.

.

Chcieć zobaczyć wszystko, to najgorszy sposób podróżowania po Włoszech. Tutaj najważniejsza zasada planowania brzmi:
.

chcieć mniej

.

Chcieć zobaczyć mniej miejsc, za to przyjrzeć im się dokładniej. Przejechać mniej kilometrów, za to pozwolić sobie na dłuższe postoje, najlepiej poza głównym szlakiem. Mniej zaliczać, a więcej smakować. Notować w głowie mniej dat i opisów, za to kolekcjonować więcej przeżyć.
.
I wreszcie mniej konsumować, więcej chłonąć – tego, co Italia oferuje najlepszego. Doświadczyć na własnej skórze, jak wygląda życie w rytmie slow. Życie, które nie zawsze oznacza powolność, ale często tę wolność właśnie. To we Włoszech najmocniej poczujesz smak dolce far niente, i że to właśnie na tym polega la dolce vita.
.
Dlatego zanim opowiem Ci o miejscach, które warto wpisać w plan podróży, zachęcam Cię do lektury poniższego wpisu o tym, jak podejść do planowania podróży i czym się kierować, żeby podróż do Włoch była najlepszym co Cię dotychczas spotkało.
.


8 sposobów, jak w pełni przeżyć podróż do Włoch


Włochy – gdzie jechać pierwszy raz?

.

Ta część wpisu ma pomóc Ci rozeznać, które miejsca chwytają Cię za serce, a które w pierwszym odczuciu nie robią na Tobie wrażenia. Pamiętaj, że to pierwsza podróż. Jeśli przeżyjesz ją dobrze, bardzo możliwe, że zakochasz się w tym kraju bez pamięci.
.
Bardzo możliwe, że Italia po prostu Cię zaciekawi i rozbudzi chęć na więcej. Zakochanie przyjdzie z czasem. Ale jeśli nastąpi, przygotuj się na to, że Italia już do końca życia będzie Twoim numerem jeden. I nigdzie już nie poczujesz się tak dobrze, jak w tym miejscu.
.
Daj sobie czas. Poczytaj, poszperaj i zobacz, co powoduje, że Twoja wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach. To właśnie tam masz szansę poczuć, że jesteś we właściwym miejscu i we właściwym czasie. I że to najlepsze TU i TERAZ, jakie mogłeś sobie wymarzyć.

.


Gdzie jechać do Włoch? Polecane miejsca.

.
Oto kilka poleceń od czytelników Primo Cappuccino i primo-cappuccinowej grupy na Facebooku, czyli osób które niejedną podróż do Włoch mają już za sobą. Ale oni tak samo zaczynali, od pierwszego razu, pamiętaj! Każde z tych miejsc mocno sobie zasłużyło, by znaleźć się w tym rankingu. Znajdziesz w nich i typowy włoski klimat, niezwykłe miejsca poza szlakiem i wspaniałych, gościnnych mieszkańców, którzy inspirują swoją codziennością. Jednocześnie do każdego z tych miejsc bez problemu zaplanujesz podróż na własną rękę. A jeśli będziesz potrzebować pomocy, zawsze możesz do mnie napisać lub poprosić o pomoc członków naszej grupy.
.


Oto lista miejsc, które zdecydowanie warto wziąć pod uwagę, planując swoją pierwszą podróż do Włoch:

.
Iwona poleca:

Oczywiście Rzym! To kwintesencja Włoch, do tego jest tak pełen zabytków, że życia nie starczy, aby je wszystkie poznać. No i stanowi świetną bazę wypadową, zwłaszcza jeśli ma się auto: Ostia + wybrzeże, Tivoli, Frascati, Neapol z Wezuwiuszem i okolice, Civitavecchia, Tarquinia, jeziora: Bracciano, Albano z Castel Gandolfo. Jest w czym wybierać

Wskazówka:
Nie polecam Rzymu na pierwszy raz. Z doświadczeń pracy pilota wiem, że rzymska codzienność i chaos potrafi na początku przytłoczyć. Rzym to cudowne miasto, ale dla nieco już zahartowanych miłośników Włoch. Jeśli jednak bardzo chcecie zobaczyć Rzym, to koniecznie poza sezonem i koniecznie z atrakcjami spoza głównego szlaku. Z doświadczenia wiem też, że ile by się nie zaplanowało dni w Rzymie, zawsze jest ich za mało. Polecam wyjeżdżać z Rzymu tylko wtedy, gdy Was zmęczy. W czasie pierwszej podróży najlepiej skupić się na atrakcjach w mieście i dla złapania oddechu udać się maksymalnie w jedną, dwie wycieczki poza miasto.

.
Celina poleca:

Najpierw pizza w Tarvisio, potem relaksik na Monte Lusario, lody na placu w Wenecji, spacer w Padwie, kolacja we Florencji. Noc w maleńkiej Lucca, dzień w Pizie, a potem piękna drogą wzdłuż wybrzeża, w dół przez Toskanię do Portoferraio, żeby złapać trochę opalenizny. I na koniec do Rzymu żeby wrzucić pieniążek do Fontanny. Tak sobie wyobrażam pierwszą podróż do Włoch.

Wskazówka:
Taka podróż brzmi nie tylko bosko, ale i poetycko! Świetny plan jeśli jedziesz z Polski swoim samochodem. Zanim dotrzesz do celu, masz szansę liznąć na trasie najpiękniejsze miejsca we Włoszech.

.
Agnieszka poleca:

Jezioro Garda. Piękne widoki, blisko do Werony, pełnej pięknej architektury. Względnie blisko na podróż samochodem.

Wskazówka:
A jednocześnie nad Jeziorem Garda jest co robić nawet i dwa tygodnie. Okolice Gardy są idealne dla rodzin z dziećmi, zwłaszcza dla tych, które lubią kampingi, parki rozrywki i rowerowe wycieczki.

.
Ania poleca:

Włochy najlepiej smakować po kawałku. Na początek polecam od góry buta – północne rejony, zwłaszcza okolice jezior Garda, Como, Maggiore i mniejszego Iseo. Nie będzie to aż tak wielki szok kulturowy. Im dalej na południe, tym głośniej i bardziej “włosko”. Na północy zauroczy Was bujna roślinność i góry, a w lecie łagodny klimat. Nie zawiedziecie się również tamtejszą architekturą, niezliczone miasteczka perełki zachwycą najbardziej wybredne gusta. No i oczywiście genialne wina, pizza i pasta!

Wskazówka:
Ja bym chyba poleciła i trochę Północy, i nieco Południa dla porównania, dla małego szoku kulturowego również – żeby zobaczyć, jak te słynne różnice w mentalności wyglądają w praktyce.

.
Wojtek poleca:

Dla mnie prawdziwe Włochy to południe. Ze swoją gościnnością, smakami i cudownym, niczym niezmąconym lenistwem, to jest to.

.
Roksana poleca:

Południe najcudowniejsze i najukochańsze, ale na początek za daleko, droga zniechęci. Moim zdaniem trzeba zacząć od Toskanii, my tak zrobiliśmy kilka lat temu, było warto, ale już tam nie wracamy, bo w Italii każdy region, każde miasteczko, a nawet każde drzewo jest inne i piękne!

.
Renata poleca:

Najlepsza i najbardziej romantyczna wydaje mi się Liguria, czyli Cinque Terre, czy spacer po Portofino Tylko trzeba mieć ciut doświadczenia w jeżdzie krętymi drogami, no i kawałek drogi z Polski, ale po 1000-kroć warto ! Sa zabytki, jest przyroda, jest przygoda, i jest romantycznie (mówię to po zwiedzeniu Rzymu, Florencji, Sieny, Mediolanu, Wenecji, Verony, Perugii, Asyżu i Neapolu).

.
Kasia poleca:

Na początek polecam Bazylikatę i Apulię. Trasę od Matery przez Alberobello, Lecce i Otranto, aż do samego końca obcasa. Samochodem może być to męczące, ale pięknie tam! Dodatkowo można przenocować w ciekawych miejscach jak sassi w Materze lub trulli w Alberobello. Wszystkie miejsca to coś w stylu muzeów pod gołym niebem, nic tylko spacerować i chłonąć klimat.

Wskazówka:
Samochodem nie ma sensu jechać tak daleko, chyba że ktoś planuje objazdówkę po Włoszech. Od kwietnia do października mamy bezpośrednie i bardzo dogodne (również cenowo) loty z Polski do Bari, stolicy Apulii. A już po Apulii, do wspomnianych miejsc można się dostać świetnie rozwiniętą siecią transportu publicznego. A to dodatkowa okazja do poznania codziennego życia apulijczyków.

.
I na koniec polecenie od Ewy, która dość intensywnie zaczęła poznawanie Italii.

Mój pierwszy wyjazd do Włoch od strony Austrii wjeżdżając, po kolei: Wenecja, Florencja, przejazd przez Toskanię dla widoków (wiadomo!), do Rzymu i Watykanu. W drodze powrotnej jeszcze Asyż i do domu. W sumie 5 dni + 2 w drodze. Wróciłam zakochana na zabój, a potem wracałam w te miejsca, które mnie urzekły, aby już na spokojnie pozagłębiać się w szczegóły. Były więc 2 tygodnie w Toskanii, tydzień w Rzymie, jeszcze dodatkowy dzień w Wenecji, spora część północy, zahaczając o Ligurię i słynne Cinque Terre, ale to już z czasem stopniowo zagłębiałam się w Italię. Wszystkiego na raz nie da się zobaczyć, ale dla mnie to był udany początek, co prawda bardzo intensywny, ale wspominam go po dziś dzień.

Wskazówka:
I ja podczas pierwszej podróży, w bardzo krótkim czasie zwiedziłam kilkanaście miast – a potem jak zaczęłam wracać to już nie było końca poznawaniu zakamarków, tajemnic i klimatu. Wszystkie miejsca pozostawiły we mnie ślad (szczególnie Rzym, Asyż, Siena, pierwsza wizyta w Apulii), ale jednocześnie zraziłam do Florencji – tam trzeba zdecydowanie więcej czasu, żeby się zakochać, na spokojnie.

.


Moja propozycja na pierwszą podróż do Włoch

.
Na pierwszą podróż polecam Ci Sienę. Łatwy dojazd z Florencji (niecała godzina drogi autobusem lub pociągiem). Do Florencji dolecisz samolotem. W Sienie moc uroczych hotelików, których polecam szukać na Booking (link kieruje bezpośrednio do najtańszych noclegów w centrum).
.
Najlepiej zatrzymać się w jednej z bocznych uliczek
w sercu miasta, tak by móc żyć życiem miasta, siedzieć z mieszkańcami na kamieniach placu Il Campo, codziennie zaglądać do Il Duomo (swoją drogą, najwyższej klasy sztuka i wnętrza), które zachwyca tak mocno, że jedna wizyta tylko rozbudza apetyt na kolejną. I co najważniejsze, mieszkańcy, serdeczni, kultywujący tradycje, prowadzący urocze, rzemieślnicze sklepiki, niezwykle ze sobą solidarni i zintegrowani.
.
Gdybym miała żyć we Włoszech, wybrałabym Sienę.
Dlatego poniżej polecam jeszcze dwa artykuły, które wprowadzą Cię w klimat miasta i pomogą zaplanować podróż:

.


Jeśli masz chęć, możesz przeczytać też o mojej pierwszej włoskiej podróży. Właśnie wtedy, nieodwracalnie, dopadł mnie i nadal trzyma w garści Wirus Włoskiego Bakcyla. To także jeden z pierwszych wpisów na blogu, który już za kilka dni świętować będzie swoje PIĄTE urodziny. Dasz wiarę, że to już tak długo? Ja wciąż nie mogę w to uwierzyć :)

.


Kiedy jechać do Włoch?

.
Jeśli chcesz przeżywać niezapomniane chwile zamiast przeciskać się przez tłumy turystów, zaplanuj podróż w zupełnie innym okresie niż:

  • wakacje
  • weekend majowy
  • karnawał (zwłaszcza jeśli chodzi o Wenecję)
  • sylwester
  • okres przed, w trakcie i po Wielkanocy

.
Jeśli chcesz skorzystać z kąpieli i plażowania, to:

  • jeziora na północy Italii oraz plaże w okolicy Wenecji – od połowy czerwca do połowy września
  • Włochy środkowe – od maja/czerwca do września
  • Włochy południowe (Sycylia, Apulia, Kalabria) – od maja do października

.
To tylko orientacyjne widełki, przy założeniu, że w danym terminie nie wystąpią żadne anomalia pogodowe. Bo jeśli wystąpią, na nic zda się planowanie z wyprzedzeniem. Na szczęście podróże do Włoch uczą elastyczności i czerpania radości z chwili, która trwa. A z takim nastawieniem bardzo prawdopodobne jest to, że najlepsze wspomnienia będziesz mieć z tego spaceru w deszczu czy kąpieli w morzu, które dla Polaków jest jeszcze ciepłe, podczas gdy Włosi odziani w puchowe kurtki kiwają z niedowierzaniem kiwają głowami, “marznąc” na plaży.
.
A widziałam już tak ubranych Włochów w lipcowy wieczór, także na taki widok wcale nie trzeba czekać do listopada :)
.


Co warto wiedzieć przed pierwszą podróżą?

.

Wszystkie wskazówki zgromadziłam w poniższych trzech wpisach:

.

Autorką zdjęć jest Dorota Tyszka
.


Jeśli chcesz dowiedzieć się także tego, jak wynająć samochód we Włoszech lub poznać patenty, jak zaplanować podróż do Włoch pod kątem najlepszej pogody (i gdzie ją sprawdzać), zapisz się na Kawowe Listy. Wówczas osobiście powiadomię Cię o najnowszych artykułach i co miesiąc wyślę aktualny Kalendarz Włoskich Eventów, czyli listę lokalnych świąt i festiwali, których warto doświadczyć we Włoszech. Robię to ze sporym wyprzedzeniem tak, abyś mógł w ten sposób zaplanować podróż lub uprzyjemnił sobie włoskie życie w Polsce.

.


Nie odkładaj podróży na kiedyś. Ono nie istnieje

.

Zapytała mnie kiedyś córka (6 lat):

– Mamo, kiedy jest kiedyś?
– No… kiedyś! – odpowiadam.
– Nieprawda, mamo. Kiedyś to taki dzień w kalendarzu, którego nie ma.

.
To właśnie od dzieci uczę się, że liczy się to, co dzisiaj i tylko na to mam wpływ.
.
Wczoraj do nas nie należy. Jutro? Nie wiemy, czy nadejdzie. Tylko dziś jest nasze.
.
Dlatego sam fakt, że wybierasz podróż zamiast zalegania na kanapie pokazuje, że chcesz od życia więcej. Działasz, zamiast narzekać na rząd, sąsiadów i lichą pogodę za oknem. I że bierzesz marzenia w swoje ręce. One same się nie spełnią.

Marzenia się spełnia.

Dzisiaj.
.


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Zostaw komentarz, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Dołącz do grupy Prawdziwe Włochy – grupa praktyków i entuzjastów.

* Obserwuj mnie na Instagramie, gdzie znajdziesz moc włoskich inspiracji.

* Jeśli uznasz, że ten tekst może się komuś przydać, poślij go dalej, a sprawisz mi wielką radość.


 

Więcej w Felietony, Podróże
Zamperini, Louis Zamperini, niezłomność, Niezłomny film, Niemożliwe film, Naomi Watts film
3 filmy o niezłomności, które pomogą ci nie tylko w podróży.

Po raz pierwszy się zdarza, że piszę ze szpitala. Stąd temat o niezłomności, sile i dążeniu do celu, krok po...

Zamknij