Dlaczego nie lubimy takich zdjęć?

Oglądając zdjęcia znajomych z podróży, nie sposób nie natknąć się i na nie. Zdjęcia lodów włoskich. Po raz setny i tysięczny, zawsze takie same…

Ot, niby zwykła fotka, wszyscy mają, mam i ja. Po co drążyć temat.

Ja jednak uwielbiam drążyć!

Zauważyliście, że o ile preferujemy fotografie przeróżne być lub mieć w wersji italiano – zabytki, auta, fontanny, wzgórza, wszelkie jedzenie, a nadto i samych siebie. I o ile przy fontannie preferujemy, to przy jedzeniu już niezbyt? Rzecz ma się podobnie w kwestii lodów. Przypomnijcie sobie swoją pierwsze podróże do Włoch i zajrzyjcie do zdjęć. Gdzieś tam na pewno macie włoskie gelati w swoich przepastnych zbiorach…  Stawiam specjalną popołudniową kawę, że tak!

No to się Was teraz zapytam, gdzie tu człowiek…? Czemu się nie pojawia w naszych kulinarnych wspomnieniach z podróży? Natomiast osamotnione lody pojawiają się nagminnie na urlopowych fotkach. Trudno tu nawet o wyczynową fotografię, podczas gdy lody spływają po waflu i ledwie z jedzeniem nadążamy, a co dopiero z ustawieniami jakiegoś ISO, czy tam ostrości choćby. Ot, taki pamiątkowy shot. I lodami zajadamy się dalej. 

lody włoskie

klasyczne lodowe ‘selfie’

Zaraz, zaraz… Pamiątkowy? A jaka to pamiątka, jak podobnych zdjęć krąży tysiące? Bezosobowych, bezpłciowych, bezimiennych, ale za to o smaku truskawkowym. Szkoda tylko, że na papierze. 

A gdyby tak i tej czynności poświęcić minutę uwagi (dłużej)? Zrobić coś niepowtarzalnego. Albo z innej strony. Dać się sfotografować komuś, tak niecodziennie i uważnie? Portretto gelato na ten przykład. Z kotem wypada, to i z deserem można!

Może temat zbyt trywialny, niefotogeniczna poza, buzia rozdziawiona, słońce w pełni a lody spływają po brodzie? Gdzie tu romantyzm?
Zatem trzeba przez chwilę poudawać :-)

Albo zwyczajnie Słodko Nic Nie Robić. Delektować się i mieć w nosie całą resztę! 

lody włoskie

Wenecja, maj 2008

I zamiast puścić w niepamięć – chcieć (i móc) później wspominać!
.
zdjęcie: 
1


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli pozostaniemy w kontakcie :)

* Zostaw komentarz, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Polub mój fanpage na Facebooku i bądź na bieżąco lub zapisz się do newslettera i odbierz Kalendarz Włoski 2016.

* Jeśli uważasz, że ten tekst może się komuś przydać, poślij go dalej.


Więcej w Jedzenie jak marzenie, Życie w stylu SLOW
najlepsze teksty 2014
O Marcinie kierowcy i o włoskich zjazdach

Zamknij