share week 2016

Share Week 2016, czyli bloger blogerowi aniołem.

Wierzę, że wiosna przyszła do Was z rozmachem, i że macie ochotę na coraz więcej naturalności. Rzucić czasem w kąt ekrany, spojrzeć komuś w oczy, uśmiechnąć się prosto w twarz i zobaczyć prawdziwą reakcję zamiast emoticon smile. Albo uszczęśliwić innego blogera polecając go w akcji Share Week. Nie można lepiej zacząć wiosny!


Regularnie polecam Wam przeróżne blogi i ich świetne teksty w ramach Inspirującej włoszczyzny z niewłoskich blogów której nowe odcinki ukazują się na blogu co miesiąc.

Blogi o Włoszech albo już znacie albo poznacie je z archiwalnych wpisów, o najciekawszych wspominałam tutaj i tutaj. Blogi, które sobie cenię i które są dla mnie ważne ze względu na treści i przesłanie, jakie niosą, wymienię pod koniec.
.

Zatem o czym to post?

Akcja Share Week to wyjątkowy czas, odkrywania blogowych perełek z poleceń innych i własnego promowania tych, których czytamy, cenimy i po prostu lubimy! Uwielbiam ten czas, w którym internet aż kipi od wdzięczności, uprzejmości i doceniania cudzych wysiłków.

Zasady akcji są bardzo proste. Wystarczy napisać post, w którym polecamy blogi, które doceniamy nie za zasięgi i popularność, ale za wysokiej jakości treści, które wnoszą w nasze życie nową jakość. Następnie wybrać 3 (tak, to jest ból, tylko 3!) i wpisać je do formularza na tej stronie, tylko wtedy będą brane pod uwagę w rankingu. Polecać można do 3 kwietnia włącznie.
.

Mój udział w Share Week jest nieco inny niż wszystkie. Polecam dziś:

  • blogi moich czytelników, z których jestem dumna
  • blogi Pełne Nadziei
  • blogi, którym coś zawdzięczam

.


Blogi czytelników

Nietypowe miejsca, których powstanie napełniło mnie dumą. Dlaczego? Bo to świeże blogi osób, które zaczęły tworzyć coś własnego, wpierw czytając Primo. Doszłam do momentu, gdy chcę zrobić dla nich to, co kiedyś zrobili dla mnie Ci, których to ja podczytywałam, marząc o własnym pisaniu.
.
Czy piszę o nich tylko z sentymentu? Bzdura. Polecam Wam te blogi, bo są pełne dobrych treści i pasji, która nie uleciała po kilku miesiącach, jak to ma zwykle miejsce u początkujących. Dziś cholernie trudno człowiekowi wytrwać. W czymkolwiek. A do regularnego pisania potrzeba ogromnej motywacji, świadomości “po co piszę” i robienia czasem rzeczy, których nie chce się robić (strefa komfortu się kłania) – ale które chce się mieć zrobione. I dlatego się działa, zamiast czekać, aż zrobi się samo. Dla Was na dalsze wysiłki (i przyszłe sukcesy) jedno proste zadanie :)
.
.

Epistrofy – tyle się mówi o niszy, o znalezieniu swojego tematu, ale wszyscy wiemy, że tych nieodkrytych sfer coraz mniej. Witek ma pomysł na siebie, na bloga, na oryginalne wpisy, w których bez ogródek obala kolejne schematy i robi to nie tylko ze smakiem, ale i z konkretnym smaczkiem! Znajdziecie tu pochwałę ciekawości i wiele budujących treści. Co podziwiam w autorach, którzy piszą od niedawna? Wytrwałość. Konsekwentne trzymanie się obranej drogi. Witek robi to świetnie i dlatego wróżę mu sukces. Do którego, nota bene, wcale nie dąży (a przynajmniej tak twierdzi) ;)
Zerknijcie choćby na:
“Młodość” Paolo Sorrentino, czyli samotność w każdym wieku
Czy internet odbiera nam wolną wolę?

.

Przekraczając Granice – jeśli lubicie podróże, spodoba Wam się na pewno. Ale to, co dziś polecam Wam szczególnie to trzy najnowsze wpisy. Trzy teksty, które czyta się jak dobry kryminał, a na ich podstawie spokojnie by można nakręcić pełen sensacji serial. Maroko, wypadek lub napad (okoliczności trudno określić), w którego wyniku główny bohater traci całą pamięć. Jak wrócił do Polski? Czy uda mu się odzyskać wspomnienia? Jak wygląda życie człowieka, który ze swojego życia nie pamięta ani minuty? Mikołaj, jeśli to czytasz, wiedz, że mocno Ci kibicuję. I jeśli z tego wyjdziesz (a wyjdziesz na pewno), nie będzie granicy, której nie zdołasz przekroczyć!
Warto zacząć tu: Bardzo chciałbym zapomnieć… – czy aby na pewno?

.

Kawacaff? – autorkę pamiętam z pierwszych miesięcy powstawania Primo Cappuccino, jako jedną z najwierniejszych swoich czytelniczek. Nie dość, że kocha Włochy to jeszcze nazywa się… Kawa. Dziś pisze wspólnie ze swoim Włochem, Neapolitańczykiem, a ja bardzo się cieszę, że ich wspólna pasja przekłada się na świeże, ciekawe treści. Robią to, co lubią i robią to dobrze. Mam powody do dumy!
Zajrzyjcie np. tu: Nie przerywaj łańcucha.
.


Jeśli i Wy pod wpływem Primo założyliście własne blogi, a ja jeszcze o tym nie wiem, koniecznie dajcie mi znać. Wiem też, że jest całe mnóstwo autorów, którzy czytają mojego bloga, mimo że od dawna tworzą własny. To cudowne uczucie, być dla Was inspiracją.
.


Blogi Pełne Nadziei

.
W sieci jest tyle zła, zwątpienia, ciemności i beznadziei, że każdy głos przeciwwagi jest na miarę złota. Tym bardziej doceniam takich blogerów, jak Michał Szafrański (Jak oszczędzać pieniądze), Andrzej Tucholski, Marcin Wesołowski (Wojażer), Kasia z 8ipół, Gosia Dąbrowska (Alchemia Kobiecości) i wiele, wiele innych, dla których wiara to coś więcej niż tradycja, a dobre myśli (takie, po których chce się czynić dobrze) odbijają się echem w niemal w każdym napisanym przez nich słowie.

Dziś chcę Wam polecić jeszcze trzech blogerów, którzy zawojowali internet dobrem wysokiej jakości.

.

Bóg, honor & rock’n’roll! – blog Mateusza Ochmana, w który wsiąka się w sekundę, wychodzi godzinami. Jeszcze bardziej polecam jego profil na Facebooku, nietuzinkowy i zupełnie inny od wszystkiego, co fejsbuki proponują. Uwaga, wciąga!

.

Hipster Katoliczka – oprócz internetu zawojowała gazetę, radio i telewizję.  Jest na tyle oryginalna, że dziś każdy chce mieć z nią wywiad. Co w Joli Szymańskiej urzeka najbardziej? Autentyczność. Jest sobą, jest szczera, pięknie się uśmiecha i ciekawie pisze. O czym? Głównie o wszystkim, bo swój blog zwie soulstajlowym i jest świetną alternatywą dla tych, którzy twierdzą, że… duszy nie ma. U Joli czuć wolność. Warto!

.

Latorośle – czyli tzw. lifestyle chrześcijańskiej rodziny. A skoro następuje powrót do eko-żywności, bo sztuczną wystarczająco się już potruliśmy; moda na minimalizm, bo nadmiar mocno nam się przejadł; tak też wzrasta przekonanie, że można być rodzicem, ba, jeszcze wierzącym i świetnie się z tym odnajdywać świecie, w sieci. Zamiast zniechęcać do wiary kolejne pokolenia (jak to czyniono w naszych czasach), zachwycać stylem życia. Być inspiracją a nie indoktrynacją.
.
Te trzy blogi najlepiej podsumuje zdanie:
.


Nie mów ludziom o Bogu, kiedy nie pytają.
Ale żyj tak, by pytać zaczęli.

(zasłyszane)


.

Blogerzy, którym jestem wdzięczna

.
Ponieważ to mój pierwszy udział w Share Week, a w dodatku data dziś dla Primo szczególna, chcę w tym miejscu wspomnieć o tych, bez których moje początki byłyby o wiele trudniejsze – jeśli w ogóle cokolwiek bym zaczęła :)
.
Primo nie byłoby dziś w tak dobrej formie, gdyby nie:

mój mąż, który mnie wspierał na każdym etapie tworzenia (począwszy od doradzenia nazwy)
cała lista blogerów, którym jestem wdzięczna za wsparcie i inspiracje, a są to m. in.:

Manufaktura Radości, Julia Wollner, Jak oszczędzać pieniądze, Andrzej Tucholski, Jason Hunt, Urszula Phelep, szeroka gama blogerów kulturowo-językowych oraz znakomite grono blogerów podróżniczych i tych, bliskich mojemu sercu, piszących o Włoszech. A także wielu innych, których nie sposób tu dziś wymienić, jak choćby znakomite: Alchemia Kobiecości i Joulenka. Pierwszy rok mojego pisania poszedł w dobrą, bo moją własną, wyśnioną stronę, również dzięki Wam.
.
Dziś kończę drugi rok blogowania. Rok jeszcze bardziej przełomowy i wymagający. Rok pełen wyzwań, ale i braku stagnacji. Rok pełen przygód. A te nie zawsze da się zaplanować. Wręcz przeciwnie!
.
Bo w końcu:
.
.
Wszystkim Wam życzę, by to moje dla Was, drodzy czytelnicy i Wasze własne, koleżanki i koledzy blogerzy, pisanie – było tylko wstępem do życia. Życia, które się nie kończy wraz z odejściem od klawiatury. Życia, które dopiero wtedy naprawdę się zaczyna i tylko dlatego warto o nim pisać.
.
Dobrze, że jesteście!

.

Więcej w Blogowanie
projektowanie podróży, wycieczka do Włoch, plany i marzenia 2016
Plany i marzenia na 2016 rok.

Dość ważny i przyszłościowy to post, bo w większości dotyczy Was i tego, co Primo Cappuccino postara się Wam zapewnić...

Zamknij