Kawowy List

Co miesiąc przygotowuję dla Ciebie coś, co ułatwi Ci ułożenie sobie wszystkich włoskich świąt, wydarzeń, festiwali i jarmarków – a może nawet zaplanowanie podróży do Włoch w czasie ich trwania.

Dlaczego Ci to daję?

Dlatego, że jesteś super. I także dlatego, że bardzo doceniam Twoje wsparcie, obecność w kanałach Primo i chcę Ci umożliwić przeżywanie codzienności we włoskim klimacie.

To co, do poczytania w środę?

.


Co o Listach mówią ci, którzy je czytają?

.

Pozwalam się zwracać po imieniu, bo czuję jakbym Cię znała. Wiele razy miałam do Ciebie napisać, dlatego że Twoje listy trafiają bardzo mocno do mojego serca. Uwielbiam Twój styl pisania oraz to, jak pięknie postrzegasz świat. Dziękuję, że dzielisz się tym z nami! (Aleksandra)

Nazywam się Krzysiek i nie ukrywam że od kilku dni jesteś powodem dla którego moja wydajność w pracy całkowicie spadła (no, dokładnie Twój blog;)). Czytam go wyjątkowo bez przerwy i jestem pełen podziwu i szacunku za to JAK piszesz. Dla mnie wyjątkowość to znaczy w tym wypadku – OBRAZOWO… Nie trzeba chyba wyjątkowej wyobraźni, żeby zamknąć oczy i poczuć że jest się tam gdzie piszesz. Dziękuję

Droga Aniu, Twoje listy są przepiękne!!! A ile w nich dobrych, mądrych słów…Cała Polska powinna czytać, może byłoby lepiej dokoła nas. Kochana szybko się kuruj, Dzieci i Mąż czekają. A tak nawiasem mówiąc zawsze Cię podziwiam za to jak wszystko ogarniasz i znajdujesz jeszcze chwilę na pisanie…Sciskam, pozdrawiam i wytrwałości.

Aniu, jak miło wyłuskać spośród morza spamu takie piękne listy. Kiedyś pisałam odręcznie na specjalnie kupowanych, pięknych papeteriach, teraz czasem ciężko wysłać zwykłą pocztówkę z wakacji, tym bardziej listy” o czymś” na mojej poczcie tak cieszą. No i kochana Italia w tle, czego chcieć więcej? (Gosia)

Bardzo podoba mi się taka forma kawowych listów :-) Zawsze “zmusisz” mnie do refleksji i “zatrzymania się” na moment. (Basia)

Nawet nie wiesz ile radości sprawił mi Twój list. Już od poniedziałku sprawdzałam pocztę, czy jest może jakaś informacja od Ciebie. We wtorek wieczorem szukałam informacji na stronie czy aby na pewno te kawowe listy przychodza raz w tygodniu czy może raz w miesiacu. Ale w środę jak tylko zobaczyłam Twój adres e-mail w mojej poczcie to ogarnęła mnie bloga radość. (Iwona)

Dzielna z Ciebie kobieta, jak przestaniesz być czynnym przewodnikiem to pomyśl o byciu motywatorem, mentorem , może właśnie z włoską nutą w tle, chociaż to już się dzieje…:) Pozdrawiam ciepło. (Lena)

Uwielbiam Twoje listy! Taki mały kawałek Włoch w środku tygodnia, chwila jeszcze większego szczęścia w pracy :) Bardzo Ci dziękuję! (Małgosia)

Cieszę się z kontaktu z Tobą. zaczynam żyć w przekonaniu, że jeżdżąc na narty co roku do Włoch, będąc też parę razy już przy innych okazjach, że ten kraj i Ci ludzie czekają jeszcze na prawdziwe odkrycie przeze mnie. (Romek)

Dziękuję za Kawowy List i przyznaję, miło jest zobaczyć w skrzynce list od Ciebie :) To zawsze powiew włoskości i spokoju. (Marta)

Dzisiejsza wiadomość sprawiła mi wiele radości! Życzę Pani wszystkiego najlepszego i cieszę się że jest Pani blog i grupa zawsze jak się zatęskni za Włochami. (Kamila)

Aniu droga, dziękuję Ci za ten list. Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie, po heroicznej walce straciłam kogoś bardzo mi bliskiego. Wycofałam się trochę z życia, ale powoli staję na nogi i Twój list dodaje mi sił. Dziękuję Ci bardzo za wszystko co robisz i piszesz, pozdrawiam serdecznie. (Barbara)

Ciao! Bardzo się cieszę z Twojego listu. Zaczęłam sie już łapać, że częściej sprawdzam pocztę a może coś od Ciebie będzie. (Ania)

Bardzo mi się spodobał dzisiejszy list. Trafił do mnie, jakoś tak zwyczajnie…. Podoba mi się forma. Jak list od przyjaciólki, taki zwykły, codzienny, nie od święta, ale jak przerwana zaledwie wczoraj korespondencja, na którą dzisiaj odpisuję… (Dorota)

Nigdy właściwie do Ciebie nie pisałam, zawsze wydawało mi się, że tylko Ci, którzy mają coś bardzo ciekawego do powiedzenia, powinni się udzielać pisemnie. Dziś jednak muszę Ci napisać, że Twoje listy są dla mnie takim cudownych oderwaniem się od rzeczywistości, od codziennych zmartwień i kłopotów, bardzo malutkich w porównaniu z kłopotami innych ludzi. Przypominają mi, co tak naprawdę jest ważne w życiu. Bardzo Ci za nie dziękuję. (Bożena)

.


* Zero spamu. Każdy List piszę osobiście.

Niestety maile lubią wpadać do skrzynki SPAM, społeczności lub oferty (na Gmailu). Raz wyłowiony List następnym razem powinien trafić tam, gdzie trzeba. Jeśli go jednak nie znajdziesz, napisz do mnie na: ania@primocappuccino.pl 
.
.