Inspirująca włoszczyzna z niewłoskich blogów #4

Uwielbiam opowiadać o Italii i ogromnie się cieszę na takie chwile. Dziś z pomocą przyszli mi znakomici blogerzy i ich wyjątkowo włoskie teksty. Czytajcie, dziwcie się i zaskakujcie do woli!


Po dłuższej przerwie powracam z nową porcją najciekawszych linków. Nie może być inaczej, gdzie się bowiem nie pojawię, tam widzę i słyszę, że Italia inspiruje wszystkich. W każdej dziedzinie. A ja wprost uwielbiam te włoskie klimaty. Wyławiam je, scalam w jedno i posyłam dalej w zgrabnym Primo Cappuccinowym opakowaniu. Koniecznie dajcie mi znać, jak smakuje Wam jego zawartość :)
.
Dość gadania, zaczynamy.
.

  • Jak zakochać się w Rzymie od pierwszego wejrzenia? To post z nadzieją na wieczną miłość (nie tylko) w Wiecznym Mieście :)  Polecam Wam zwłaszcza końcówkę tekstu, która zdradza świetną miejscówkę tuż pod Rzymem – idealne tło na życiowe przełomy.
    .

włoskie inspiracje. po włosku, jesień we Włoszech, jak mówić po włosku,

  • A skoro są Włochy, jest Rzym i inspiracje, to musi być i kawa. Dziś nie wypijemy jej w stolicy. Wypijemy ją we własnym domu i to w sposób, o jakim większość włoskich baristów może tylko pomarzyć. 10 rzeczy, których nie wiedzieliście o kawie – łykajcie i delektujcie się nią wszyscy :)
    .

“Poprawnie spienione mleko przy pomocy gorącej pary z dyszy ma konsystencję gęstego jogurtu. To nie może być ubita na sztywno piana, jak białka na biszkopt, wystająca ponad filiżankę. To nie mogą być wielkie pęcherze powietrza. (…) Temperatura mleka też ma znaczenie. Optimum wypada w okolicach 60-70 st. C, czyli kiedy dzbanek do spieniania zaczyna parzyć rękę. Dlaczego tyle? Wówczas w mleku uwydatnia się naturalna słodycz, która bardzo pozytywnie wpływa na smak cappuccino, dzięki czemu w połączeniu z dobrym espresso pojawiają się nuty wanilii, czekolady, orzechów czy kandyzowanych owoców.”


.

Jestem Miłością, włoskie inspiracje, po włosku, ciekawostki o Włoszech, jak mówić po włosku, jesień we Włoszech, .

.

.

  • Samotność w podróży to ostatnie uczucie, którego Wam życzę, ale jeśli marzy Wam się podróżowanie solo (prawda, że lepiej brzmi?) to… co Was powstrzymuje?

    .
  • Młode wino i pieczone kasztany pewnie znacie, ale czy jest tu ktoś, kto jadł zupę z kasztanowca? Hucznie i smacznie, tak świętuje się jesień we Włoszech.

.

  • I jeszcze coś dla marzących o włoszczyźnie przynajmniej w połowie tak płynnej, jak nasza polszczyzna. Jeśli uczycie się włoskiego, ale opór przed mówieniem nie pozwala Wam go używać, oto 7 zwrotów, które sprawią, że w końcu będziecie mówić po włosku :)

.

Na koniec… film o włoskich filmach. Cudny montaż! Wywołuje tęsknotę za dobrym filmem i genialną podróżą jednocześnie.
.


Tyle ode mnie. Jeśli coś Wam się spodobało, koniecznie dajcie mi znać. A jeśli macie ochotę polecić coś jeszcze, to już dobrze wiecie, że i ja bardzo lubię Was czytać. Swoje propozycje (polskie, zagraniczne, z blogów włoskich i z Włochami niezwiązanych) możecie wrzucać w komentarzach pod tym tekstem – albo w każdy czwartek na moim profilu na Facebooku. Niech polsko-włoska blogosfera się integruje, inspiruje i wzajemnie wspiera :) Dobrze na tym wyjedzie(my)!
.


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Jeśli podobał Ci się tekst, dołącz do mnie na Facebooku, gdzie codziennie znajdziesz świeże inspirujące zdjęcia i ciekawostki.

* Po więcej informacji zapraszam Cię do grupy, w której się wspieramy i dzielimy konkretnymi pomysłami na podróżowanie do Włoch na własną rękę.


 

Więcej w Cykle na blogu, Inspiracje
Włoszki, które pokochały Polskę: Fabrizia Scortecci

Zamknij