włoskie piosenki, muzyka na dzień dobry, muzyka na imprezę, muzyka do tańczenia, włoskie przeboje, włoska muzyka

Dobra włoska muzyka – 10 najbardziej roztańczonych kawałków.

Włoska muzyka, która wprawi w ruch nawet najbardziej zagorzałych nie-italofilów? Tak, to możliwe. Oto utwory, przy których szalony taniec to jedyne słuszne wyjście. 


Grudzień to miesiąc celebrowania życia i to udało mi się wyśmienicie. Czas po Świętach przeznaczam na podsumowania roku i dokańczanie starych spraw. Tak, wiecie, żeby w NOWE wejść z czystym kontem.
.
A skoro stare za nami, konto czyste i na horyzoncie perspektywy (a przynajmniej nadzieje!) na lepsze, czemu nie wejść w 2018 rok z przytupem? W wyśmienitym humorze i po… włosku. Co Wy na to?
.
Nawet jeśli będziecie bawić się samotnie, w kilka osób lub w towarzystwie wybitnie NIE włoskim, to może być cudowny czas. Poniżej znajdziecie utwory, które wprawią w ruch nawet najbardziej zagorzałych nie-italofilów.
.
Z chęcią poznam też Wasze typy. Dajcie znać, przy czym bawicie się najlepiej i jaka muzyka sprawia, że nie jesteście w stanie usiedzieć w miejscu :)

.


Włoskie piosenki – 10 najbardziej tanecznych utworów

.
Możecie je odpalać bezpośrednio z Youtube, zadbałam o to, żeby muzyka zaczynała się od razu po wciśnięciu Play, bez zbędnych wstępów czy momentów rozkręcania się. Pod każdym utworem znajdziecie też włoskie teksty, bo to muzyka idealna nie tylko do tańca, ale i do śpiewania! Język rozgrzewa się przy nich nie gorzej niż łydki ;)

.
1. Zdecydowanie najbardziej roztańczony kawałek. Świetny teledysk, genialny rytm. Idealny na rozgrzanie – ruszy każdy, nawet najbardziej zatwardziały słup soli.
.
Kto by pomyślał, że można tak pozytywnie śpiewać o kanapce z salami? ;)
.


.

Chcesz pośpiewać razem z Zucchero? Rozwiń tekst :)

.


2. Tego utworu nie muszę przestawiać chyba żadnemu miłośnikowi włoskiej muzyki. Choć nie mam pojęcia, kto dokładnie to śpiewa i czy śpiewa coś jeszcze poza tym, utwór udał się genialnie. Jest idealny nie tylko do podrygiwania w rytm muzyki, ale i po prostu, do posłuchania w jakiś zwyczajny-niezwyczajny dzień :)

.

.


3. Ten utwór dobrze znacie. Ale być może zaskoczę Was jego skoczną, reggae’ową wersją, przy której skakanie w rytm muzyki to jedyne słuszne wyjście ;)

.

.


4. Teraz coś z klimatów drogi, więc poza tym, że na szaloną imprezę, przyda się też jako muzyka do samochodu :)

.

.


5. A teraz utwór komiczno-satyryczny, a przy tym skoczny i świetny do połamania sobie języka przy próbie nadążenia za tekstem ;)

.

Chcesz pośpiewać razem z J-Ax & Fedez? Rozwiń tekst :)

.


6. Nowy rok – nowe podróże, nowe emocje. To wszystko znajdziecie w tym utworze.
.

.


7. Tu z kolei świetny teledysk i kawałek, przy którym spokojnie przetańczyłabym pół nocy. Ale nie tylko, bo to też muzyka, przy której dobrze się rozmawia, z kimś kogo się lubi, kogo się dawno nie widziało lub z kim się wiąże jakieś plany, bo w końcu sylwestrowa noc, to najlepszy czas na to, by go spędzić z takimi osobami.

Przy tej muzyce wszystko wydaje się nagle… takie proste!
.

Chcesz pośpiewać razem z Andrea? Rozwiń tekst :)

.


8. I wreszcie mój ulubiony kawałek. Podejrzewam, że układ taneczny na stałe wejdzie do Waszych imprez. Pisaliście mi w grupie na Fb, że uczycie tańczyć swoje dzieci, a jedna z Czytelniczek zdradziła nawet, że tańczy także jej 60-letni tata. Świetnie się przy tym bawi też mój mały Gabryś – człowiek, który zaczął tańczyć zanim jeszcze nauczył się chodzić, i śpiewa, mimo że jeszcze nie potrafi gadać. To czynią z ludźmi tylko włoskie piosenki.
.
A może ktoś z Was już opanował układ z teledysku? Ten tekst w tym tempie to (oprócz dobrego pretekstu do rozruszania ciała) też świetna gimnastyka dla języka. Spróbujcie :)

. .

.

Chcesz pośpiewać razem z Takagi & Ketra? Rozwiń tekst :)

.


I na koniec, utwór idealny na rozejście i wspólne wycie do noworocznego księżyca. Tekst znają wszyscy, nawet Ci, którzy włoskiego nie ogarniają ni w ząb :)
.

.

Gdybyście jednak i przy tym kawałku chcieli się pobawić, nic nie porywa do tańca lepiej niż Volare w wykonaniu Gipsy Kings. Uwielbiam te ich chitarrry.
.


A na łagodne wejście w noworoczny poniedziałek (i w zasadzie w każdy poniedziałek, który czeka Was w nowym roku) na ratunek przychodzi Enzo. Jeśli jeszcze go nie znacie, dotrwajcie przynajmniej do 1:13. Ta muzyka reperuje zszargane nerwy, niweluje ból głowy, leczy kaca i sprawia, że życie tym, co tu i teraz wydaje się wyjątkowo dobrym pomysłem :)
.

.

No i tej nadziei na lepsze (i działania, by tak było) życzę Wam w całym 2018 roku :)
.
Bawcie się wyśmienicie!
.

ps. Jeśli doczytaliście to do końca, dajcie znać, czy chcecie kontynuacji muzycznego wątku, na przykład z piosenkami idealnymi na dobry włoski poranek lub inspirujący wieczór :) Przy tworzeniu tego wpisu przesłuchałam chyba z pół Internetu i nie mam nic przeciwko, żeby podzielić się z Wami swoimi odkryciami.
.


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Zapisz się na Kawowe Listy i otrzymuj Kalendarz Włoskich Wydarzeń na każdy miesiąc.

* Dołącz do grupy Prawdziwe Włochy – grupa praktyków i entuzjastów.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ostatni łyk listopada.

Dopijam ostani łyk listopada i z czystym sumieniem zabieram się za grudzień. Czas, który można przeżyć cudownie, a można się nim...

Zamknij