Ostatni łyk stycznia.

Czas uporać się ze styczniem, zamknąć go na cztery spusty i nie wypuszczać przed kolejnych 11 miesięcy. Przy okazji zdradzam szczegóły kolejnego włoskiego spotkania i pewnego apulijskiego projektu. Gotowi?


Śnieg jest fajny. Topniejące śniegi już mniej. Ale świat po tym, jak śniegi stopniały, znów jest fajny. No, chyba, że macie podobne zdanie do mojej pięciolatki, która w czasie roztopów oznajmiła:

– Mamo, muszę ci coś bardzo przykrego powiedzieć…
– ?
– …idzie jesień.
.
No i masz. Gdybym jednak uprzątnęła te liście w ogródku, dziś córka widziałaby wiosnę. A tak?
.
Mam nadzieję, że w Waszych głowach i ogródkach wiosna jest zdecydowanie bliżej! Czas uporać się ze styczniem, zamknąć go na cztery spusty i nie wypuszczać przed kolejnych 11 miesięcy :)
.
To co, dopijamy ostatni łyk?
.


JESTEM WDZIĘCZNA ZA to, że dawno temu postanowiłam sobie, że 5 minut każdego dnia poświęcę na wypisanie trzech rzeczy, które tego dnia były dobre/fajne/inspirujące lub za które jestem wdzięczna. Wierzcie mi, jakiekolwiek czarne myśli by mnie nie dopadły, te 5 minut ratuje sytuację. Bo nagle okazuje się, że z trzech dobrych rzeczy robi się sześć. I dziękujesz, zamiast narzekać. Od tamtego czasu nie umknął mi w pamięci ani jeden dzień. I co ciekawe, nie pamiętam tylko tych „niepodsumowanych”. To mój prywatny i (zaskakująco) skuteczny sposób na spowalnianie pędzącego czasu.
.


OGLĄDAM Don Matteo, żeby się przenieść do Gubbio i ten film o Rzymie, gdy mam ochotę na spacer, a do lotniska daleko. No i jak tylko mamy weekend wolny, wyskakujemy z tą moją pięciolatką do opery, bo obie uwielbiamy balety ;)
.
Opera Nova, Dziadek do orzechów.


SŁUCHAM na nowo tego ciepłego, matowego głosu, który genialnie opowiada o najważniejszej rzeczy na świecie. Z chęcią przeczytałabym jego książkę Lettera a mia figlia sull’amore, która tak naprawdę jest listem o miłości ojca do kilkuletniej córki, ale opowiada też o innych odcieniach miłości: do żony, do ojca, do Boga i do muzyki. Niesamowita sprawa dla córki, która to przeczyta. Słuchając Neka, jestem przekonana, że i książka niesie ze sobą cudną wartość.
.

Tutaj znajdziecie tekst utworu i jego tłumaczenie.
.

A jeśli macie ochotę odpłynąć gdzieś daleko, polecam rejs z tym panem. Słucham tego w kółko. A te ujęcia z góry… Absolutnie genialne.
.


PRACUJĘ NAD… przewodnikiem po Apulii. Dostaję od Was tyle pytań o kolejne posty o tym regionie, że chodzi mi po głowie myśl, by serię kontynuować w ebooku.
.
Na razie nie mogę zdradzić szczegółów, ale jeśli czujecie, że to coś dla Was, bo np. nigdy nie byliście w Apulii, albo byliście i macie ochotę na więcej, dajcie znać :) Jeśli chcecie odbyć taką podróż z moimi wskazówkami pod pachą, już dziś możecie zapisać się na listę osób zainteresowanych przewodnikiem. W ten sposób pokażecie mi, czy warto brać ten pomysł na poważnie, i czy w ogóle jest zapotrzebowanie na taki produkt. Tym samym, będziecie w uprzywilejowanej grupie osób, które jako pierwsze ujrzą efekt w postaci przewodnika.









CHCIAŁABYM nareszcie się wyspać. Ale to marzenie z serii: polecieć na Księżyc. Raczej w plan się nie zmieni. Wiem, że ludzie marzą o różnych rzeczach, łącznie z podróżami dookoła świata, a mi się wydaje, że to moje marzenie jest nierealne, bo nie pamiętam już czasów, gdy przespałam noc ciągiem. To było chyba jeszcze przed studiami, wróć, przed dziećmi! Tak, z całej naszej boskiej trójki, noce przesypia tylko najstarszy.
.
Z drugiej strony, nic lepiej nie stawia na nogi niż roczniak, który wstaje tuż przed budzikiem. To pobudka, która nie ma funkcji „drzemka”.
.
Na całe szczęście obliczyłam, że regularnie zacznę się wysypiać za jakieś pięć lat ;)
.
Ale nie narzekam, bo za dnia cała miłość mi wraca. No i kawa! Ta zawsze stawia mój entuzjazm do pionu.
.


CZEKAM NA kolejne spotkanie z Wami. Tym razem w Poznaniu. Wiem, że długo czekaliście na ogłoszenie daty, więc już nie przedłużam, tylko wszem i wobec ogłaszam, że drugie oficjalne spotkanie czytelników Primo odbędzie się 3 marca. Godzina jeszcze do ustalenia, ale najprawdopodobniej znów będzie to wczesne popołudnie (ok. 14:00).
.
Zgodnie z ideą Primo, nasze spotkanie odbędzie się na żywo, we włoskiej atmosferze i w jak najbardziej włoskim miejscu. Nie da się napić kawy w gronie 100 osób, co najwyżej przybić sobie piątkę i wymienić dwa zdawkowe zdania. A mi chodzi o prawdziwe spotkanie, o rozmowę, o fajny klimat w gronie, które dobrze się ze sobą poczuje :)
Stąd na nasze spotkanie mogę zaprosić jedynie 15 osób. Warunkiem koniecznym uczestnictwa jest wypełnienie –>ANKIETY<–  Z wybraną grupą osób skontaktuję się osobiście i powiadomię o szczegółach spotkania.
.
Jeśli chcecie spotkać się ze mną na żywo, to 3. marca w Poznaniu będzie taka szansa. I jeśli żadne kataklizmy nie staną mi na drodze, na 200% się tam pojawię. I nie mogę się doczekać, aż napijemy się wspólnie Dobrej Kawy (czy innego wina) :)
.
Jezioro Albano, Castel Gandolfo, blog o Rzymie


CIESZĘ SIĘ z wiadomości, że Primo Cappuccino zajęło 32. miejsce na 500 najlepszych blogów podróżniczych w Polsce pod względem widoczności w sieci w 2017 roku. Ranking wszystkich blogów znajdziecie tutaj. Dziękuję, że tu jesteście i od tylu lat sprawiacie, że chce się działać.
.
Dziękuję! ??


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Zapisz się na Kawowy Listy i odbierz Kalendarz Włoskich Wydarzeń na kolejny miesiąc.

* Dołącz do grupy Prawdziwe Włochy ? grupa praktyków i entuzjastów.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Castel Gandolfo
13 rzeczy, które mnie zaskoczyły w Castel Gandolfo.

Wiele osób przyjeżdża do Castel Gandolfo ze względu na rezydencję papieża, nie wiedząc, że samo miasteczko jest o wiele ciekawsze...

Zamknij