Mówią o mnie

Jeśli chcesz zostawić tu kilka słów, napisz do mnie lub odezwij się w komentarzach.

.


Czytam Pani blog -jest świetny. Pani wnioski na 30-te urodziny, genialne. Obecnie mieszkam w Londynie – działam w teatrze, uczę w polskiej szkole, próbuję pokonać troski londyńskiej emigracji. Jednak cały czas czuję, że wzywają mnie Włochy. Zaczęłam się uczyć tego pięknego języka. Myślę, że niebawem tam zawitam. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego. Joanna 

Z podobnych recenzji pewnie możesz już otworzyć oddzielny folder, ale muszę to powiedzieć: to, co robisz jest wspaniałe. Tu już nawet nie chodzi o przyjemną lekturę do kawy, ciekawostki z podróży, czy ekspresową podróż do Włoch. Najbardziej w tym wszystkim doceniam (i pewnie nie jestem jedyna) zastrzyk energii i motywacji w każdym wpisie. To jak często zmuszasz do refleksji, rozejrzenia się wokół, zauważenia rzeczy, na które normalnie nie zwróciłabym uwagi, wskazywanie kierunku. I chyba własnie za sprawą tegoż kierunku postanowiłam napisać. Agata

Już od jakiegoś czasu ślędzę Twój blog. W zasadzie ślędzę prawie wszystko co ma związek z tym, co włoskie. Spotkania z Tobą lubię bardzo, obok tego co jest moją pasją, znajduję zawsze refleksję i jakąś ciekawą myśl na teraz. Jestem dziś w dość marnym stanie, więc trudno mi znaleźć  jakis ciekawy cytat, ale przyszło mi do mojej zmęczonej głowy, że zamiast mądrości prześle Ci link z fragmentu jednego włoskiego filmu, który zawsze mnie rozczula. Dziękuję, że jesteś i, że znajdujesz czas i serce dla mnie i innych czytelników. Marta L.

**********
.

Korzystając z okazji chciałabym Ci bardzo bardzo podziękować. Twój blog w dużym stopniu wpłynął moje myślenie, szczególnie na to pozytywne myślenie! Otóż od około pół roku szukałam sobie zajęcia (jestem po studiach i szukałam pracy), jednak nie do końca wiedziałam co chcę robić – opcji mam wiele, jednak ciężko sprostać moim wymaganiom…Po prostu chcę robić to co kocham. Jednak największą motywacją dla mnie był Twój blog, który odkryłam około miesiąc temu, zupełnie przez przypadek. Jak zaczęłam go czytać, to aż miałam dreszcze…i nie mogłam przestać! Po prostu bardzo bardzo przypominasz mi mnie. Twoje wpisy przemawiają do mnie w 200%. Gdybym pisała bloga moje wpisy byłyby chyba takie same! Czytając Twoje słowa czuję klimat Włoch, zapach kawy, gwar włoskich placów. I dzięki Twojemu blogowi wiem, że chciałabym robić to co Ty – być pilotem wycieczek! I wiem, że moje marzenia mają szansę się spełnić. Kasia

Wiesz, to co znalazłam, mnie zachwyciło. Bo oprócz kapitalnie napisanego przewodnika,  to mam wrażenie, że poznałam kapitalną osobę. Miło byłoby wypić z Tobą kawę,  pogadać. Też jestem mamą trójki dzieci – wiem, jak potrafią cudnie zorganizować życie:)) Pozdrawiam serdecznie, życzę pozytywnego zamieszania i nowych pomysłów na tematy postów. Pisz, pisz…..opowiadaj:)) Beata z Gdańska

Szybkość, pęd dnia codziennego, kartki kalendarza zapisane maczkiem by nie zapomnieć co jest do zrobienia… Ale są takie chwile,jak poranna cisza i pierwsza kawa lub nadchodząca noc i chwila relaksu w ciągu dnia wykradziona na czytanie Twoich postów, to jest oddech dla duszy. Dzieki Aniu! Beata

**********
.

Od jakiegoś czasu śledzę Twój blog Primo Cappuccino i jestem nim tak zachwycona, że aż postanowiłam do Ciebie napisać. Wydaje mi się, że miłego słowa nigdy za wiele. Po pierwsze ma artykuły, które trafiają w punkt, wszystko o co chciałabym zapytać kogoś kto długo przebywał we Włoszech pojawia się magicznie co jakiś czas. Artykuły świetnie oddają atmosferę Włoch, lepiej niż nie jedna książka czy nawet film. Mnóstwo ciekawych porad jak choćby kulinarnych czy wskazówek jak uczyć się języka to idealne sposoby by przenieść sobie kawałek Italii do domu. Bardzo długo szukałam rekomendacji gdzie mogę uczyć się języka w domu. Ponadto masz bardzo dobry gust. Filmy i książki, które polecasz i mnie się bardzo podobają. Sama podróżowałam po całych Włoszech już kilkukrotnie. Teraz uczę się języka intensywnie i marzę by kiedyś zamieszkać w północnej części Włoch. W zatrzęsieniu tych wszystkich pseudoblogów, które swego czasu przemierzałam w poszukiwaniu tego jednego o moim ukochanym kraju wreszcie znalazłam. Życzę Ci, być miała zawsze inspirację do tworzenia nowych artykułów. Pozdrawiam serdecznie :)  Magda Ć.

Chciałam Pani serdecznie podziękować za taki wspaniały blog i sposób jego pisania. Newslettery, które od jakiegoś czasu przychodzą mi na skrzynkę ,bardzo poprawiają mi nastrój. Są napisane w tak osobisty sposób , jakby były pisane do każdego z nas z osobna. Dzięki wpisom na blogu zmienił mi się pogląd na życie Od ostatniej podrózy do Włoch nauczyłam się celebrować każdą chwilę, spełniać swoje marzenia i budzić się każdego dnia z celem. A dzięki Pani wpisom podtrzymuje w sobie nadal tą Włoską „aure”- mimo zakończenia wakacji ;D Dziękuje bardzo za wszystko.

Grazie mille! Wszedłem na bloga, zrobiłem sobie dobrą kawę, przywołałem w pamięci wyjątkowe chwile spędzone w Bel Passe, poczytałem Twoje inspirujące wpisy, puściłem włoską nutę i już mi lepiej :) Dobra robota. Arkadiusz K.

**********
.

Witaj, dzięki za ten piękny list. Jestem miłośnikiem Włoch i wszystkiego co włoskie. W tym roku byłam tam trzy razy i tęsknię. Też parze w domu kawę przywiezioną stamtąd aby choć przez chwilę poczuć się jakbym tam była. Jesień to początek czegoś nowego. Planuję i zmieniam moje życie, mieszkanie i podejście. Nie umiem pisać ale jeszcze raz dziękuję za to wszystko co napisałaś. Pokarm boski, ambrozja, pochłaniam zachłannie wszystkie posty, są przepyszne. Ewa

Pozdrawiam i gratuluje, stworzyłaś tu świetny klimat. Krzysztof

Jedyny blog, który czytuję regularnie, rozbudza na nowo moją uśpioną miłość do Włoch. Dziękuję za pracę i serce wkładane w prowadzenie tej strony! Klaudia.

**********
.

Znamy się tylko wirtualnie, ale to, co piszesz i jak piszesz powoduje, że jesteś bliską mi osobą. Magia słów, a także Twoja dobra energia i pasja, połączona z radością życia sprawia, że Twoje wpisy na fb wywołują uśmiech i przywołują miłe wspomnienia z włoskiej ziemi. Pisz, dziewczyno, pisz, bo dzięki Tobie niejedna osoba nabiera wiatru w żagle. Małgosia

Dziękuję za Pani blog. Po około dwudziestu wizytach w Rzymie, dzięki Pani blogowi, zacząłem wreszcie poznawać, a przede wszystkim odkrywać to miasto na nowo. Szlakami pozastandardowymi Serdecznie pozdrawiam. Radosław

Dziękuję za wspaniałe teksty, piękne zdjęcia i opisy, niezwykle inspiracje i skuteczne motywacje. Zawsze jest dobry moment na kolejną porcję PrimoCappuccino :) Nawet po północy! Pozdrawiam serdecznie. Małgorzata

**********
.

Chcę podziękować za fantastyczne wpisy na blogu zawierające praktyczne informacje na temat Bari i okolic. Zwiedziliśmy polecane miejscowości (Polignano, Monopoli, Alberobello) i wpadliśmy też do miejsc z jedzeniem (Cibo na Piazza Mercantile, Pizzeria Bari-Napoli – znakomite jedzenie!). Niestety w Pizzeri d’Autore wpadliśmy w czasie siesty, także się nie udało, ale mamy nadzieję nadrobić :) Osobiście znaleźliśmy Antico Molo, niedaleko Cibo w zasadzie, też niezłe i godne polecenia jedzenie, nie tak dobre jak w Bari-Napoli, ale pyszne orechiette con rape :) Poleciłam Pani bloga na Bookingu pisząc opinię o miejscowości, prawdziwa skarbnica wiedzy. Ewelina

 Aniu bardzo gratuluję ci bloga. Jest cudowny, zresztą tak jak i jego autorka. Czytam wiele „włoskich” blogów ale tylko do Ciebie mam odwagę czasami się odezwać. Dla mnie jesteś taka autentyczna i szczera w tym, co robisz. Dziś te cechy warte są… sama wiesz… są bezcenne. Beata S.

Pace e bene! Bardzo dziękuję Tobie za Twojego bloga. Zachwycił mnie artykuł o Asyżu, bo sam tam byłem i doswiadczałem tego, co Ty. Bardzo się cieszę, że Twój blog bierze też pod uwage rzeczywistość duchową. Wedlug mnie piszesz najlepszego bloga o Włoszech po polsku. Będę Twoim wiernym czytelnikiem. Jeszcze raz gratulacje! Mateusz

**********
.

Z Twojego bloga (nie da się tego ukryć) emanuje autentyzm, pasja, miłość,zaangażowanie. Zarażasz swoją energią. Wypada tylko nisko schylić głowę, podziękować i… dużo radości. Sara

Włochy pokochałam, zastanawiam się też nad rozpoczęciem nauki włoskiego! a Tobie Aniu dziękuję za prowadzenie tak motywującego, pomocnego oraz pięknego w słowa i zdjęcia bloga, planowanie z nim podróży to sama przyjemność i duża ilość endorfin. Aleksandra K.