Giuseppe Arcimboldo

Inspirująca włoszczyzna z niewłoskich blogów #3

Cykl wraca z przytupem. I, rzecz jasna, najciekawszymi inspiracjami w sieci! Wzgórza toskańskie, rzymskie parasole i sycylijskie autobusy. I całe morze Dobrej Kawy.


Bardzo lubię wyławiać włoskie perły w sieci. Czuję się jak wtedy jak Kolumb i Amerigo Vespucci w jednym i do tego w kobiecej wersji. Dawno Wam nic nie serwowałam, za to złowionych pereł mam aż na zapas, stąd dziś, serwuję samą esencję Włoskiego Bakcyla. Niech inspiruje całą blogosferę, nie tylko zagorzałych italofilów (wszak Ci są tu zawsze mile widziani :)


1. Monika w swojej niezawodnej Małej (już nie tylko) Czarnej, z właściwym sobie wdziękiem, przekona Was, że najbardziej pozytywnym miesiącem w Rzymie jest.. grudzień. Te 5 niezbędnych wskazówek o Rzymie w połączeniu z całym przeglądem parasoli, jakie Włochy widziały, sprawią wręcz, że zaczniecie narzekać na słońce! A po tym poście pokochacie w Rzymie dosłownie wszystko, nawet coś tak prozaicznego jak… worki na śmieci ;). Niemożliwe? Nie we Włoszech.


2. Karol Werner, któremu większą rozkoszą podróż niż przybycie, imponuje nie tylko mottem, ale i świetnym okiem! Cudny winny outlet i urzekające schody (prawie) do nieba, których z winem lepiej nie łączyć, bo skończą się dużo niżej :). Jeśli chcecie wiedzieć, dla jakich bajecznych miast Toskanii warto odpuścić sobie Florencję, wiedzcie, że w jednym z nich powstał nie tylko kryminał, ale nawet i horror. Podobno kiepskiej jakości. Co nie dziwi, skoro Toskania do horrorów nadaje się jak czosnek do kawy, odstraszy każdego!


3. Sycylia wg Evi nie wie, co to rozkłady jazdy. Co tłumaczy, dlaczego autobusy albo nie jeżdżą w ogóle, albo notorycznie się spóźniają. Jeśli planujecie podróż w ten rajski rejon, przed oczami prawdopodobnie macie już tylko sycylijskie plaże, gorące wulkany i orzeźwiające gelati. I słusznie, takie szczegóły, jak npgdzie spać, co zjeść i o czym koniecznie pamiętać, niech Wam snu z oczu nie spędzają. Evi zrobiła to za Was! :)


4. Hania, jak na pilotkę przystało, wie co to podróżowanie solo. A to, o dziwo, nie znaczy samotnie. Bowiem sami decydujecie, co, jak i kiedy. Kiedy wyjść z siebie i stanąć obok… Z kimś przecież trzeba pogadać! A w tym wypadku własne towarzystwo to zdecydowanie najlepszy wybór. Co więc Was powstrzymuje przed samotną podróżą?


5. Wojażer pewnie nigdy nie pokłóciłby się z Hanią, gdybym nie umieściła ich w jednym zestawieniu. Wciąż mam nadzieję, że to nie nastąpi, bo Marcina argumentom nie sposób się oprzeć. I jeśli w punkcie 4. już, już… prawie spakowaliście swoją (i tylko swoją) walizkę, to po tym, jak Marcin (przy dobrej kawie) zwierzy Wam się, dlaczego warto podróżować z kimś, zwyczajnie się rozpłyniecie. A potem… w tajemnicy dopakujecie drugą walizkę, dokupicie bilet i przywieziecie z podróży dwa razy więcej szczęścia. Albo i więcej ;).


6. I coś w sam raz dla początkujących kawoszy. Czyli co zrobić, gdy autorka Primo Cappuccino wciąż tę kawę proponuje, kusi i zachęca, a Wy marzycie w tym czasie co najwyżej o herbacie :).  Monolog niezbyt krótki, ale ciekawy. Nawet jeśli nie ma w nim oszałamiająco pięknych kadrów (poza facjatą Andrzeja, oczywiście) ani wstrząsających efektów specjalnych, to ten głos nie pozwoli Wam zasnąć, nawet jeśli nie płynie w Was żaden, najmniejszy nawet, mililitr kofeiny.


Po tym wszystkim sama już nie wiem, gdzie chciałabym się teraz znaleźć. Na wzgórzach Montepulciano, pod rzymskim parasolem czy w sycylijskim autobusie… I najważniejszy dylemat. Solo czy w duecie? A może by tak od razu zapakować całą gromadkę. I, jak to mówią na (włoskim) mieście: Avanti!
.
Tak też uczynię. Ale najpierw chętnie dowiem się, który punkt spodobał się Wam najbardziej. I gdzie od dzisiaj mogę zacząć Was szukać? :)

(zdj.: fragment obrazu Giuseppe Arcimboldo)


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Jeśli podobał Ci się tekst, dołącz do mnie na Facebooku, gdzie codziennie znajdziesz świeże inspirujące zdjęcia i ciekawostki.

* Po więcej informacji zapraszam Cię do grupy, w której się wspieramy i dzielimy konkretnymi pomysłami na podróżowanie do Włoch na własną rękę.


 

  • Dziękuję za polecenie! :) Rzeczywiście, Włochy kocham, a i latać tam lubię najbardziej ze swoją miłością, bo to miejsce, gdzie czujemy się najbardziej naturalnie, tak, jakbyśmy się tam urodzili! Pozdrawiam!

  • Luiza

    Aniu mnie spotkasz w Rzymie zawsze :-) od razu byłabym skłonna tam pojechać. Chociaż Montepulciano też zwiedzone w zachwycie. Na Cortonę nie starczyło już sił :-) a Florencja, że tak brzydko powiem zaliczona ;-) ale prędko tam nie wrócę przynajmniej dokąd Rzym można odwiedzać :-) I mam nadzieję, że zawsze będę mogła podróżować z moim Mężem :-) doskonale nam wychodzi od piętnastu prawie lat, a pierwszy nasz wspólny wyjazd to właśnie Rzym był :-)

    Pozdrawiam ciepło …

    • Florencja to miasto chaosu, którego nie da się ogarnąć w 4 godziny, niestety. A taki plan często zakładają biura. Zdecydowanie Rzym przy tym, to ostoja spokoju i elegancji ;) Podróże we dwoje uzależniają, prawda?

      • Luiza

        My leniwie zwiedzaliśmy Florencję przez 3 dni, o różnych porach dnia i nocy i mimo to :-) Powiem szczerze, że dla mnie podróżne we dwoje to najfajniejsza opcja, nie podróżowałam sama, więc się nie wypowiadam w tym temacie, ale podróże w grupie nawet znajomych są często w jakimś momencie męczące :-) Szczególnie jeśli grupa jest ukierunkowana na „wszystko robimy razem”.

        • To „razem” też bywa ciekawe! Zwłaszcza, że taka mocna integracja sprawia, że o telefonach, internetach w mig się zapomina, tyle się dzieje. Podróżowałam w kilkanaście osób, w kilka osób, we dwoje, w pojedynkę jako pilot i każda opcja bywa fascynująca :)
          (Luiza, dałaś zdjęcie x 3 :))

  • King of the jungle

    Mnie na Sycylii, ale nigdy w życiu w autobusie. Jeśli już poruszać się samemu to wynajętym samochodem, ale lepiej oczywiście podróżować własnym motocyklem :D Czekam na winne outlety i na polskich ulicach, dzięki za linki!

    • U nas za outlety robi Biedronka. Wino w koszach i te sprawy. Motocykl, świetna sprawa! Tylko znajdź partnerkę, która wysiedzi 3 tys. km na tylnim siedzeniu ;)

  • Dzięki za link <3

  • Hej! Dziękuję za polecenie – bardzo mi miło :)

  • Obywatel K.

    Romantyczny nie jestem, ale te worki na śmieci… klimat jest! Pierwsze dwa punkty, świetne zdjęcia!

    • Zgadzam się, zdjęcia są obłędne :) No wiesz, że niby worki nie są romantyczne?

Przeczytaj poprzedni wpis:
Filmy z Wenecją w tle
10 najlepszych filmów z Wenecją w tle

Kręcić film w Wenecji to niełatwy kawałek dzieła. Mimo tego, powstały tu wszystkie możliwe gatunki filmowe. Do wyboru, komedii i horroru!...

Zamknij