co zabrać do Włoch, co zabrać na wyjazd do Włoch, co spakować do Rzymu, bagaż podręczny, co spakować na narty

Co zabrać na wyjazd do Włoch?

O czym warto pamiętać tu i teraz, żeby potem było nam lżej na duszy i pewniej na ciele? Szybkie, skuteczne pakowanie na jeszcze szybszy podbój Włoch!


Co zabrać do Włoch? Co zabrać do samego Rzymu? Każdego, kto wybiera się w taką podróż czeka masa do niej przygotowań. Niech nie ominą one i dobrze zaplanowanego bagażu! Z dobrym pomysłem czeka Was już tylko szybkie, skuteczne pakowanie i… ruszajcie na podbój Italii!

.

Co i po co zabrać ze sobą do Rzymu?

…i nie tylko Rzymu, naturalnie. Lista jest nie tylko moim wymysłem. Mocno inspirowałam się doświadczeniami zdobytymi w trakcie pracy w biurze podróży i organizacji wielu wyjazdów do Włoch, jak również pobytu w Italii i Rzymie podczas pilotażu wycieczek grupowych. Alfą i omegą jednak nie jestem, dlatego zadałam to pytanie także czytelnikom bloga i innym pilotom wycieczek. Oto, co z tego wynikło.

Listę podzieliłam na konkretne części: co się przyda w hotelu lub apartamencie, co jest niezbędne w czasie zwiedzania, co warto zabrać na narty, o czym warto pamiętać na lotnisku, co zapakować do bagażu podręcznego a co do głównego, jakie przedmioty przydadzą się w podróży samochodem, a jakie w autokarze i kilka innych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.


 

Co warto zabrać do włoskiego hotelu / apartamentu

 

  • adapter, zwany też przejściówką lub przelotką – specjalna wtyczka do włoskich gniazdek, bez której nie podłączycie większości ładowarek do laptopów, czajnika elektrycznego, podróżnego żelazka czy suszarki do włosów. Polecam kupić ją przed podróżą, bo we Włoszech można je zdobyć jedynie w dużych supermarketach lub sklepach z elektryką, które (wbrew pozorom) nie stoją na każdym rogu w mieście. Choć jeśli uda Wam się kupić we Włoszech, to na pewno za grosze (kwestia 1-3 €). Jeśli będziecie kupować w Polsce, koniecznie zwróćcie uwagę, by gniazdko było typu L, a wtyczka typu E. Czasem udaje się wypożyczyć na wieczór od obsługi hotelowej.
  • mały czajnik elektryczny (do 0,5 l) – jeśli macie miejsce w bagażu i wolicie herbatę bardziej niż kawę. Kawy we Włoszech napijecie się wszędzie, z herbatą będzie gorzej. W apartamentach spotkacie się z kawiarką do parzenia kawy, czajników zazwyczaj brak
  • zatyczki do uszu – przydadzą się, gdy będziecie nocować w centrum większych miast, jak: Rzym, Mediolan, Neapol czy Palermo. W przeciwnym razie poranny (a czasem nawet nocny) hałas z ulicy i nieustanne trąbienie klaksonów niezbyt przyjemnie przyspieszą pobudkę!
  • ciepłe ubranie na noc (piżama, sweter, skarpetki) – jesienną i zimową porą hotelarze nie zmieniają swoich reguł i dalej oferują do przykrycia się prześcieradło zamiast kołdry. Wyjątek stanowią północne hotele nastawione głównie na narciarzy.
    .

co zabrać do Włoch, co zabrać na wyjazd do Włoch, co spakować do Rzymu, bagaż podręczny, co spakować na narty


Co warto mieć podczas zwiedzania?

.

  • arcy-wygodne buty (których nie zgubicie w czasie zwiedzania, ani sami nie będziecie chcieli się ich pozbyć po pierwszym kilometrze) – najlepiej rozchodzone, płaskie i z grubą (ale elastyczną) podeszwą. Po piątym kilometrze spaceru rzymskim brukiem będziecie sobie za nie wdzięczni. W cieplejszych miesiącach świetnie sprawdzą się porządne sandały, espadryle i NIGDY japonki. Te ostatnie, co prawda, przydadzą się na plaży, ale w czasie wspinaczki urokliwymi stromymi uliczkami wręcz przeciwnie.
  • kapelusz, czapka – cokolwiek, co ochroni głowę przed słońcem
  • chusta – obszerna, przewiewna. Genialny wynalazek, który w zależności od warunków posłuży za: okrycie na głowę, ramiona, spódnicę, sukienkę, szalik, kocyk, turban a nawet poduszkę.
  • „przyzwoity” strój do obiektów sakralnych – czyli zakryte ramiona, mały dekolt i spódnica/spodnie przynajmniej do kolan, inaczej nie zostaniecie wpuszczeni do żadnej bazyliki.
  • porządna „nerka” do ukrycia pieniędzy czy dokumentów (przeczytaj też: Jak uniknąć kradzieży we Włoszech), która nie porwie się po kilku dniach, nie przemoknie w czasie deszczu i będzie całkiem dobrze komponować się z resztą stroju.  Tutaj akurat Matt&Nat i Herschel, ale ciekawe propozycje mają też m.in. w Dakine (zwłaszcza wersja 2w1, czyli plecak i pas biodrowy w jednym).
  • spódnice i sukienki – to wersja dla kobiet. Da się wygodnie zwiedzać w takim ubraniu, pamiętajcie, że Włochy to stolica mody, dlaczego z tego nie skorzystać i świetnie wyglądać (i czuć się) na co dzień?
  • butelka do wody z filtrem – ceny butelkowej wody we Włoszech zakrawają o pomstę do nieba, zwłaszcza w pobliżu głównych zabytków. W Rzymie woda, co prawda, jest za darmo (ok. 2500 źródełek z wodą pitną), ale dla pewności warto mieć w butelce wspomniany filtr, który uzdatni każdą kranówę w kraju. Np. bidony z filtrem węglowym, np. Cool Gear, mają dodatkowo żelowy wkład, który świetnie chłodzi wodę. Jeżeli natomiast jesteście wyjątkowo wrażliwi na składniki chemiczne, warto sięgnąć po LifeStraw Personal Water Filter, który eliminuje z wody 99,9% bakterii, pasożytów i szkodliwe chemikalia, umożliwiając picie wody nawet ze skażonych źródeł.
  • kremy z filtrem UV (mocny 50, słaby 20)
  • okulary przeciwsłoneczne
  • lornetka! (mało kto o tym pamięta, a ona potrafi się bardzo przydać. Zarówno podczas grupowego pobytu np. w wielkich bazylikach, jak i zwiedzając Rzym (czy inny zakątek) na własną rękę, np. w punktach widokowych)
  • lusterko – i tu sprawa jest kontrowersyjna, bo przydaje się baaardzo w chwili (dłuuuugiej i męczącej dla szyi) podziwiania sklepienia Kaplicy Sykstyńskiej, ale nie wiadomo, czy wpuszczą Was na teren Watykanu w czasie kontroli bagażu na bramkach. Ja zaryzykowałam i się udało. Lusterko najmniejsze z możliwych z plastikowym tyłem przeszło przez bramki wielokrotnie
    .

co zabrać do Włoch, co zabrać na wyjazd do Włoch, co spakować do Włoch

Przeczytaj też: 

Jak wynająć pokój lub mieszkanie we Włoszech?

Tanie podróżowanie po Wybrzeżu Amalfi.

Bari i 1001 powodów, dla których warto pojechać do Apulii.
.


Na lotnisku:

.

Tych rzeczy w bagażu podręcznym mieć nie możecie, za to poniższe zdecydowanie się Wam przydadzą:

  • antybakteryjny żel do rąk i nawilżane chusteczki – dobrze móc się odświeżyć
  • jeden komplet odzieży
  • miniaturki kosmetyków
  • upewnić się, czy na pokład można wnieść torebkę (Ryanair pozwala, ale Wizzair traktuje ją jako osobny bagaż)
  • dokumenty odprawy, dowód/paszport
  • przyjmowane na co dzień leki (pamiętajcie, że leki płynne można przewozić tylko w poj. do 100 ml schowane w foliowy worek z zapięciem)
  • podręczna apteczka (na wypadek kradzieży/zaginięcia bagażu głównego)
  • ładowarki
    .

W autokarze:

.

  • bagaż podręczny powinien wyglądać podobnie jak na lotnisku, pamiętajcie, że tu też do głównego bagażu macie dostęp dopiero u celu podróży
  • opaska na oczy – nie dość, że pięknie wygląda, to świetnie przyda się, jeśli podróżujecie do Włoch autokarem/samochodem, a nocne światła, sąsiad czytający książkę czy wdzierające się przed okno promienie słoneczne za dnia skutecznie przeszkadzają Wam w zaśnięciu.
  • dmuchany zagłówek z podparciem na głowę – zwykły jasiek czasem nie wystarcza, bo i nie zawsze jest obok ktoś, kto ma wygodne ramię i chęci, by go użyczyć. Zagłówek szybko się dmucha, jeszcze szybciej składa i prawie niezauważalnie przechowuje.
  • koc/śpiwór (zwłaszcza w czasie nocnych przejazdów) – i znów, im mniej miejsca zajmuje po złożeniu, tym lepiej.
  • przybory toaletowe (do szybkiego użytku w czasie postoju: szczoteczka, pasta itp.)
  • szybkoschnący ręcznik – mały, antybakteryjny i niezajmujący miejsca.
    .

co zabrać do Włoch, co zabrać na wyjazd do Włoch, co spakować do Rzymu .


W samochodzie:

.

  • gniazdko samochodowe na USB
  • płyta z dobrą muzyką do podróżowania (przeczytaj też: Moja muzyka do samochodu, podróży i… powrotów)
  • mapa (koniecznie!) – szczególnie, gdy omijacie autostrady. Nie zliczę, ile razy GPS pokazywał mi drogę w… szczerym polu :) Mapa to najbardziej niezawodny wynalazek w podróży. Warto mieć nie tylko mapę kraju docelowego, ale szczegółową mapę samochodową po całej Europie z planami większych miast mijanych krajów. Zaoszczędzicie sporo nerwów.
    .co zabrać do włoch

Na narty:

.

  • dodatkowy pakiet ubezpieczenia SKI – bez niego nie dostaniecie odszkodowania za wypadek, który wydarzył się na stoku. Koszty ratownictwa czy poszukiwań także się w nim zawierają. Warto wiedzieć, że nikt nie wypłaci Wam pieniędzy, jeśli w momencie wypadku znajdujecie się pod wpływem alkoholu.
  • w związku z powyższym punktem tzw. piersiówkę (czyli towarzyski ratunek na wypadek ekstremalnego zimna) proponuję Wam tylko na własną odpowiedzialność :)
  • ubezpieczenie OC (przydaje się, gdy wypadek nastąpiłby z Waszej winy)
  • rękawiczki do smartfona – ratunek dla marznących dłoni w czasie odbierania telefonu czy robienia zdjęć na stoku. Rewelacyjny wynalazek!
    .

co zabrać do Włoch, co zabrać na wyjazd do Włoch, co spakować do Rzymu, bagaż podręczny, co spakować na narty


Najważniejsze dokumenty na wyjazd do Włoch:

.

  • aktualny dowód osobisty lub paszport
  • legitymacja uczniowska, studencka, karta EURO26 a w przypadku osób starszych – karta emeryta/rencisty (upoważniają do zniżek)
  • karta EKUZ + dodatkowe ubezpieczenie NWW i KL (od następstw nieszczęśliwych wypadków oraz kosztów leczenia). Warto pomyśleć o ubezpieczeniu od chorób przewlekłych (czyli takich, na które od dawna przyjmujecie leki) czy ubezpieczenie SKI, gdy wyjeżdżacie na narty.
  • recepta lekarska (jeśli jest taka potrzeba. Przy Watykanie działa Apteka Watykańska, świetnie zaopatrzona również w zagraniczne leki. Jest też sporo tańsza od innych) Może się zdarzyć, że lekarstwa zgubi lub ich zapomni, albo zajdzie jakaś nagła potrzeba – lekarze z pewnością też będą wśród nas. WAŻNE! Recepta nie musi być na specjalnym druku – może być to zwykła kartka papieru. Plus oczywiście dowód osobisty, bo przekraczać będziemy granicę z Watykanem)
  • orzeczenie o niepełnosprawności – upoważnia do bezpłatnego lub zniżkowego korzystania z wstępów do płatnych obiektów
  • ksero ważnych dokumentów (2x, do bagażu głównego i jedna kopia zostaje w domu) – na wypadek kradzieży oryginałów. To bardzo ważny punkt, który znacznie ułatwia załatwienie wszelkich formalności na miejscu i za granicą. Są tacy, co robią trzy kopie – tę trzecią umieszczając na dysku Google Drive.
    .

Niezależnie od tego, kiedy, czym i z kim będziecie podróżować, poniżej prezentuję listę przedmiotów uniwersalnych dla każdej podróży do Włoch. To się po prostu bardzo w tym kraju przydaje!
.

To też warto spakować do Włoch:

.

  • aparat fotograficzny (chyba, że spokojnie wystarczą Wam zdjęcia robione smartfonem) + karta pamięci
  • laptop (w zupełności wystarczy też tablet z dodatkową klawiaturą), choć w czasach, gdy bycie offline to luksus, być może wolelibyście odpocząć od technologii.
  • ładowarki: do aparatu, komputera, telefonu (warto pomyśleć też o banku energii czy o uniwersalnym kablu do ładowania)
  • mapa Rzymu, plan metro
  • notatnik do prowadzenia dziennika podróży, świetnie się tu sprawdzi inspirujący Notes Włoski (do wyboru jeszcze Notes Rzymski i Toskański, wszystkie tak samo mocno polecam, dla miłośników Włoch nie ma lepszego miejsca do notowania)
  • książki z włoskim klimatem
  • mała flaga w barwach narodowych (zawsze się gdzieś niespodziewanie przydaje)
  • leki przeciwalergiczne (przyroda we Włoszech jest trochę bardziej w rozkwicie niż u nas, to co u nas jeszcze nie uczula lub , może już nie występuje w Polsce, może już dawno kwitnąć na miejscu)
  • peleryna przeciwdeszczowa lub parasol (jak najmniejszy i koniecznie składany)
  • zestaw leków pierwszej potrzeby: aspiryna, na ból gardła, przeciwbólowe, plastry, coś do dezynfekcji, stoperan, smecta, Fervex itp. (polskie ceny w aptekach są o wiele bardziej atrakcyjne)
  • strój do kąpieli
  • preparat na komary (latem jest ich dużo i potrafią zirytować)
  • rozmówki włoskie lub w ogóle znajomość podstaw j. włoskiego (w większości regionów Italii j. angielski na niewiele się przydaje)
  • korkociąg!

.

Trzy całkiem nieoczywiste przedmioty, które też dobrze wziąć pod uwagę :)

  • atrapa obrączki, w przypadku samotnie podróżujących pań (koniecznie na lewej dłoni, tak się ją nosi we Włoszech)
  • coś do obrony jak gaz pieprzowy (to również dla samotnie podróżujących, tu o przepisach)
  • i coś dla panów: bokserki z wszytymi kieszonkami (skuteczny antykradzieżowy patent, możecie tam schować dokumenty, karty i banknoty). To świetna alternatywa dla pasów biodrowych.

.


Tych rzeczy nie da się kupić, ale bez nich nie uda się żadna podróż:

.

Gdy zapomnicie pasty do zębów, nic się nie stanie, kupicie sobie włoską (będzie Wam przypominać o Włoszech przy każdym szczotkowaniu). Gdy zapomnicie o plasterkach czy piątej parze skarpetek, świat się nie zawali, Włosi poratują. Ale o tych, zupełnie niematerialnych rzeczach, musicie pamiętać :)
.

  • uśmiech i dobry humor (bez tego nic we Włoszech nie działa, jak należy)
  • cierpliwość!
  • ogromny apetyt
  • miłość do makaronu (znajdziecie go na każdym kroku)
  • miłość do pizzy, cappuccino i pięknych widoków
  • szczypta przebojowości i donośny głos (inaczej Was, np. w takim barze, w ogóle nie usłyszą :)

.


Co zostawić w domu?

  • malkontenctwo
  • narzekanie
  • ponuractwo

A wtedy każdą, nawet nie-idealną podróż, zaliczycie do najpiękniejszych wspomnień w życiu. I oby tak właśnie było!
.


Mam nadzieję, że udało Wam się znaleźć w tym poście coś dla siebie i coś, czego jeszcze nie macie w swoim bagażu. Na koniec kilka wpisów, które ułatwią Wam podróż i pobyt we Włoszech:
.
1. Jak tanio podróżować po Włoszech?
2. Wszystko, co warto wiedzieć, jadąc do Włoch.
3. Co warto przywieźć z Włoch?
4. Jak wynająć pokój lub mieszkanie we Włoszech?
.
A na wszelkie przygotowania i ostatnie chwile przed wyjazdem życzę Wam oceanu spokoju, morza entuzjazmu i góry (wewnętrznej) radości. Wymieszać. Wstrząsnąć. Podróżować.
.

zdj tytułowe: 1


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Posmakuj Kawowego Listu, który poderwie Cię w górę lepiej niż tirami sù :)

* Dołącz do mojej grupy na Facebooku, w której wspieramy się i dzielimy konkretnymi poradami nt. podróżowania do Włoch.


 

  • Justyna

    Hej wybieram się w okolice Rzymu na początku lipca. Nigdy nie byłam we Włoszech o tej porze roku. Zastanawiam się czy damy radę zwiedzać Rzym z dwójką dzieci 12 i 6 lat. Nie nastawiam się jakoś bardzo mocno, ale czy jest coś na co szczególnie powinnam zwrócić uwagę? Chodzi mi o to czy w czasie upałów da się przetrwać w Rzymie – choć będę mieszkała nad morzem więc Rzym raczej pewnie wieczorami lub rankiem? No właśnie jak lepiej? :). Nigdy też nie byłam w Rzymie więc nie wiem na co powinnam się nastawić…

  • Jarek

    siemka, masz jakieś rady dla śpiących w samochodzie i namiocie na dziko? planujemy wyjazd w lipcu na trzy auta 11 osób , przejazd do Palermo jedną stroną powrót od strony Adriatyku
    Pozdrawiam i dzięki

    • Niespecjalnie :) Czeka Was dużo noclegów, więc na pewno coś do samoobrony, coś do poświecenia, przykrycia się, szybkoschnące ręczniki z mikrofibry i mini kosmetyczka do wyciągnięcia na każdej możliwej stacji.

  • Alicja Rachwalska

    Witaj co zabrać do ubrania jedziemy w czerwcu na 9 dni autokarem Pozdrawiam serdecznie

  • bardzo przydatne :D zapiszę sobie i w sierpniu spakuję się wg listy :))

    • Dzięki! Pamiętaj szczególnie o tym, co na samym końcu. Tego nie kupisz w żadnym markecie ;)

  • Dawid Oskar

    Witam wybieram się wraz z żoną do Palermo na wycieczkę 7 dni spędzimy tam mamy zamiar dużo zwiedzać lecz pozostają obawy co do zagrożenia w ówczesnych czasach czy mogę zabrać ze sobą paralizator lub pałke teleskopową ?

  • ewa.no

    wybieram się na moją pierwsza wycieczkę do Wloch i nie mam pojecia jakie ubrania zabrac. Jade w maju do Rimini. Poradzisz cos?

  • gosiak1983

    co zabrać jeżeli chodzi o ubranie na wyjazd w październiku???

    • Gosiu, na cebulkę plus jesienna kurtka, coś przeciwdeszczowego (ja zawsze polecam mały gustowny składany parasol niż bezksztaltne peleryny). W październiku w środkowych Włoszech bywa pogoda na krótki rękaw, a bywa i deszczowo. Na północy w górach dużo chłodniej, oczywiście, na Sycylii w tym czasie można się jeszcze kąpać. To tak w skrócie :)

  • La Blonde Vita

    Do tej pory ani razu nie była mi potrzebna przejściówka…

    • A mi za każdym razem :) To zależy jak często zmieniasz noclegi, gdzie się zatrzymuje, jakie miasto, czy to nowe czy starsze budownictwo, zmiennych jest wiele.

      • La Blonde Vita

        Zapamiętam. Do tej pory nocowałam w: Bari, Cinisi, Mediolanie, Pizie, Riomaggiore, Bassano del Grappa, kilkukrotnie w roznych miejscach i nie zatrzymuje się w hotelach, a w hostelach/mieszkaniach i tam przejściówki nie potrzebowałam. Moje szczęście ;) Kolejny wyjazd do Neapolu, chyba jednak kupię i zabiorę ze sobą ten wynalazek :) Dziękuję!

  • jacek

    dobre porady lece w pazdzierniku na 2 tygodnie na zaproszenie stacji dializ w trapani jestem osoba niepelnosprawna tylko w tym blogu spotkalem sie az jakoms wwiadomoscia dla niepelnosprawnego mam pytanie czy decyzje ze jestem niepelnosprawnym msze miec w jezyku wloskim czy wystarczy polskim
    z jakich znizek moge skorzystac i wogule co moge zrobic w wolnym czasie
    poruszam sie w 80% na wozku jak wruce moge sie podzielic swoimi spoztrzezeniami jako czlowieka niepelnosprawnego na wczasach
    jezzeli posiadsz jakies wiadomosci to prosze o meila natjacek@vp.pl
    interesuja mnie ceny w sklepach spozywczych oraz ich polozenia

  • Magda

    Dlaczego we Włoszech zaleca się Paniom zakładać atrapę obrączki?
    Pozdrawiam, Magda

    • Unikniesz nieprzyjemnych sytuacji, nie zawsze kulturalnych podrywów, zaczepek. Może nie uchroni Cię to w 100%, ale spowoduje, że na pierwszy rzut oka „nie szukasz przygód”.

  • GumA

    Latarka z paralizatorem albo gaz? Widac male pojecie o prawie eu. Jesli ktos nie chce duuuzych klopotow to radze zrezygnowac z tego typu zabezpieczen

  • Sylwia

    Tyle szukałam , aż tu nagle trach ;-) Wszystko co potrzeba w jednym miejscu. W sierpniu wraz z chłopakiem wybieramy się na wycieczkę objazdową właśnie do Włoch. Mam pytanie odnośnie legitymacji studenckiej czy jeśli ją mam to muszę jeszcze wyrabiać euro 26 ? I pytanie czy zniżki są odczuwalne tzn. cena znacznie odbiega od biletów „normalnych”. Pozdrawiam ;-)

    • Legitymacja studencka to nie to samo, polecam euro26, można sobie na ich stronie zobaczyć listę zniżek na poszczególne usługi. Nie jest tego jakoś szalenie dużo, ale bywają miejsca, gdzie jest nawet o połowę taniej. Udanego wyjazdu!

  • Paulina

    Aniu Twój blog to skarbnica wiedzy! Właśnie go znalazłam, w sobotę szykuje mi się mój pierwszy wyjazd do Włoch (wycieczka objazdowa). I teraz ratuj – czy potrzebne jest orzeczenie o niepełnosprawności czy wystarczy legitymacja, że takie orzeczenie posiadam (a może zabrać i to i to). Czytam dalej!

    • Paulina, zabierz i legitymację i orzeczenie, mi (w przypadku grup) się czasem papier bardziej przydał. Jak się urzędnik uprze, to mu inaczej nie przetłumaczysz :)) Jednak, gdy będziecie wchodzić grupowo, to nie działa. Musiałabyś osobno kupować bilety. Cudnego wyjazdu Ci życzę! :)

  • Dziękuję! Niesamowicie pomocny artykuł. Rzeczowy i kluczowy zarazem.

    • Cieszę się, że Ci się przydał :) A skoro tak, to cudownej podróży życzę!

      • Dziękuję, wyjazd w środę, wycieczka z biura podróży typu „objazdowa”, podobno nie mocno napięty grafik. Taki z czasem wolnym do dyspozycji :)

  • gg

    Proponuję wziąć koran może ci uratować życie.

  • Piotr

    W pkt. „adapter, zwany też przejściówką lub przelotką” link przekierowuje niestety do wtyczki do polskich gniazdek z przejściem na Italię (czyli jak Włoch przyjeżdża do Polski i chce skorzystać z naszego gniazdka), proszę poprawić żeby ktoś źle nie zamówił tak jak ja;(

    • Piotr, dzięki za czujność i wybacz to niedopatrzenie, faktycznie zdjęcie sugeruje to, co mówisz, ale niestety producent opisał produkt jako odpowiedni do włoskich gniazdek. Dziękuję i pozdrawiam!

  • zuzaa_87

    bardzo przemyślany wpis! o wielu rzeczach niestety jakoś nie pomyślałam kiedy wcześniej wyjeżdżaliśmy do Bormio na narty, ale na szczęście z fajnym memotravel, który jako organizator sprawdził się wzorowo przez co o wiele rzeczy w sumie martwić się nie musiałam:P Taki tygodniowy urlopik dobrze nam na prawdę zrobił. Mój mąż bardzo chciał sprawdzić tę miejscówkę i udało się tak dograć termin wyjazdu, by w Bormio obchodzić jego urodzinki :) teraz myślę o dłuższej i bardziej egzotycznej podróży np do Tajlandii, był ktoś z was tam może? Czy na coś szczególnego powinnam zwrócić uwagę podczas pakowania ? :)

    • W Tajlandii Ci niestety nie pomogę, zajrzyj np. do Simplicite, ona na pewno tam była i jest mistrzem w pakowaniu minimalistycznym :) I dziękuję za docenienie! Starałam się, by moja lista była maksymalnie wyczerpująca. Pozdrawiam!

      • zuzaa_87

        ja dziękuję za podpowiedź

  • Marta Zosia Zosieńkowska

    Fantastyczny wpis. 100% przydatności i zapewnienie sobie minimum komfortu psychicznego. Pokazałaś Aniu to o czym ludzie kompletnie zapominają albo nie biorą pod uwagę i ten „no stresss” i „jakoś to będzie” przed wyjazdem później zamienia się w „Ojej czy ma ktoś pożyczyć ???” albo „To ja poczekam na Ciebie bo czegoś tam nie mam i NIECHCE MI SIĘ KUPOWAĆ”. Jeśli ktoś leci samolotem w dłuższą podróż i będzie się przemieszczał, a jedyny bagaż to bagaż podręczny, proponuję spakować się w plecak podróżny. Pomieści dużo więcej, a jak nie mieści się w lotniskowej skrzynce to można coś wyjąć i jest git.Kiedy pakowałam w maju cienki koc Ikeowy pytali się czy dobrze się czuję-robił za przykrycie, poduszkę, ręcznik plażowy i siedzisko na betonowych ławkach. Taka sama reakcja była na grzałkę do wody. Super alternatywa dla czajnika. Na miejscu kupiłam sobie metalowy kubek za 3 euro. Na koniec go zostawiłam i służy komuś innemu. Handlując tym w hostelach byłabym bogataaaaa. Mini kosmetyki i żel do rąk mam w torebce nawet na co dzień, są niezastąpione w miejskiej dżungli. Do listy dorzuciłabym mega cieniutkie kapcie tzw.frotki hotelowe. Podłogi we Włoszech często są kamienne, latanie na bosaka niekoniecznie fajne. Ostatnia rzecz co do sprzętu, nie zabrałam i nie kupiłam na miejscu a potem żałowałam-Selfie Stick. Myślałam, że to jakaś plagaaaa. Kiedyś Azjaci słynęli z aparatów na szyi, dziś z telefonów na kiju (każdy powód do kręcenia filmu jest dobry, nawet przejście przez pasy). Kiedy czeka się w kolejce na zrobienie zdjęcia w punkcie widokowym, potem prosi się kogoś o foto, uczy się obsługi aparatu, z uśmiechem nr.5 mówisz Thank You chociaż zdjęcie jest do d…py. Szczególnie podróżując samemu rozumiesz wtedy, że to mała rzecz a cieszy ;)
    Po wielu wyjazdach w nietypowe warunki wyznaję zasadę – Pokaż mi jak się pakujesz a powiem Ci kim jesteś ;)
    Ps.Atrapa obrączki ♡♡♡♡♡♡♡

    • Jak kiedykolwiek będę się pakować w podręczny, zapamiętam Twoje rady, dzięki za „skarpetki”! Zazwyczaj wystarczą mi klapki prysznicowe, ale wiadomo, swoje ważą ;)
      Dziękuję Ci za ten komentarz!

  • Z aparatem fotograficznym jest ten kłopot, że wprost nie da się go nie zabrać, zwłaszcza do takiego kraju jak Włochy. A jednak, i mówię tu o własnych doświadczeniach, wiem, jak bardzo kwestie związane z wyborem kadru, czekaniem na właściwy moment itd. potrafią odebrać prawdziwy smak chwili i miejsca. Coś mi się wydaje, że bez wykonanych setek (tysięcy) zdjęć dałoby się przeżyć, ale za to bagaż wrażeń i wspomnień po powrocie byłby sporo bogatszy. Tylko ten szkopuł, żeby teorię przekuć w czyn.

    • U mnie to wybór oczywisty, bo gdy pilotuję, nie mam ani dłuższej chwili ani wolnych rąk ani siły, by dźwigać sprzęt ;) Najbardziej lubię podróżować z kimś, kto te wolne ręce ma, dobre oko do kadru, cierpliwość w oczekiwaniu na moment i sprawia mu to masę przyjemności, wtedy nie żałuje włoskiego „tu i teraz”, bo frajda uwieczniania tego na zdjęciach jest dużo większa.
      Ale jak piszesz, da się bez tego przeżyć a wspomnienia utrwalać dobrym sprzętem kieszonkowym ;)

  • Ale fajny wpis! Jestem pewna, ze przyda sie przy pakowaniu nie tylko do Wloch. Mnosto praktycznych wskazowek.
    Ja jak mieszkalam we Wloszech, w Perugii to pilismy wode z kranu. Podejrzewam, ze w niektorych miastach to standard, wiec warto sprawdzic :)

    • Dzięki! Tak, zgadza się, we Włoszech picie wody z kranu to standard. Te bidony z filtrem są raczej dla kogoś, kto jest wrażliwy na zmianę wody, dla dzieci, dla alergików i ogólnie dla tych, którzy chcą mieć pewność, że z każdego miejsca spokojnie się tej wody mogą napić :)

  • Bardzo przydatny wpis! Apropos pkt 1. czy to oznacza, że włoskie wtyczki do gniazdek są inne niż u nas? Coś jak angielskie czy jeszcze inne?

    • W większości włoskich hoteli, zwłaszcza tych w środkowych i południowych Włoszech tak, są inne wtyczki. Jeszcze inne niż angielskie, więc trzeba specjalnej przejściówki do typowo włoskich gniazdek, ale to nieduży koszt, wtyczka zajmuje minimum miejsca, a przydaje się bardzo często, zwłaszcza jeśli wyjazd jest różnorodny (tzn. różne dziwne rzeczy trzeba podłączyć do prądu, w różnych włoskich regionach nocując) :)

  • Takie posty są bardzo cenne i bardzo bardzo pracochłonne! Dobra robota Aniu:)

    • Dzięki! To są takie posty, co się piszą długo, ale i najbardziej pomagają, więc motywacji nie brak, by je tworzyć :)

  • Dziękuję za ten post! Marzy mi się podróż do Włoch i na pewno skorzystam z Twoich rad, gdy nadarzy się okazja.

    • Angelika, jak Ci się marzy taka podróż, to wpadnij do naszej grupy na Fb, tam marzenia zamieniamy w plany! ;)

  • Super zestawienie. O tej pościeli nie słyszałam, ale dobrze wiedzieć jak ktoś się teraz wybiera tam.

    • O tak, cieplutkie kołderki w czasie podróży do/z Włoch to mnie spotykają co nawyżej w niemieckiej Bawarii (nocleg po drodze), albo w czeskich hotelach, a potem Włochy to już prześcieradełko i (ewentualnie) koc wynaleziony na dnie szafy ;)

  • Przejściówka do gniazdek? Pierwsze słyszę. Byłam we Włoszech tyle razy i nigdy nie miałam problemu z ładowarkami do telefonu czy komputera. Nawet prostownicę do włosów bez problemu podłączałam.

    • Ładowarki do telefonów i prostownice akurat mają uniwersalne wtyczki, szeroki rozstaw cienkich bolców, które bez problemu wchodzą w każde europejskie gniazdko ;)

      • La Blonde Vita

        To z jakim sprzętem jest problem? Bo ja ładuję tylko telefon i mini żelazko (rozstaw we wtyczce taki jak w ładowarce do telefonu).

        • Ładowarka do laptopa, do aparatu, moje mini żelazko nie wchodzi bez wtyczki (może takie stare, nie wiem), no różne sprzęty ludzie wożą ze sobą :) Ale ja podróżuję głównie autokarami, mam miejsce na takie wynalazki (i grupy z którymi podróżuję, także). Co innego lecieć z bagażem podręcznym czy w ogóle samolotem, człowiek waży każdy gram ;)

          • La Blonde Vita

            Rozumiem. Ja zawsze mam tylko bagaż podręczny, więc ograniczam się bardzo. Chyba jednak nie muszę się martwić :) Moje sprzęty dają radę ;) Dziękuję za rady :)

  • Adam Bobrowski

    Witam. Mam pytanie, czy lepsza pod głowę jest poduszka dmuchana czy pluszowa? We wpisie piszesz o dmuchanej ale czy to świadomy wybór czy chodzi po prostu o jakąkolwiek poduszkę typu rogal?

    • Jak komu wygodniej, dmuchana zajmuje mniej miejsca bez powietrza, stąd pojawiła się na liście. Wg mnie istotny jest kształt, bo wiadomo, jak to jest z zagłówkami w autokarze, głowa nijak do nich pasuje ;)

      • Daria

        taką dmuchaną za nie duże pieniądze można w Ikei kupić :)
        wszędzie z nią jeżdżę :) jest pakowna (jak już wspomniałaś zajmuje bardzo mało miejsca) przydaje się w samolocie, samochodzie, pociągu a nawet czasem w miejscu noclegu gdy nie zawsze można natrafić na wygodną poduszkę :).
        Poza tym czasem w długich podróżach można sobie na niej położyć nogi/stopy co też jest przyjemne :)
        Pozdrawiam serdecznie!

  • visit

    I jeszcze jedno pytanie, które chyba przyda się wielu czytelnikom: gdzie kupić pamiątki żeby nie przepłacić?

    • Ania

      Jeśli chodzi o pamiątki religijne – sklep Comandini na ulicy Borgo Pio (tuż przy murach watykańskich). Duży wybór, niskie ceny i czasem obsługa w polskim języku. Przy innych pamiątkach obowiązuje zasada – im dalej od głównych atrakcji tym taniej. Uwaga na nielegalnych handlarzy na ulicy – u nich bywa taniej, można się targować, ale kupujecie nielegalnie – co znaczy, że ryzykujecie mandatem. A carabinieri czuwają (mimo że sprawiają zupełnie inne wrażenie) ;)

  • visit

    Dziękuję bardzo. A czy takiemu 3-latkowi pozwolić jeść lody i pić darmową ;) miejską wodę czy lepiej nie ryzykować zatrucia pokarmowego? Zaopatrzyliśmy się w Decathlonie w niewidoczną pod spodenkami i bluzką nerkę i saszetkę na szyję na pieniądze i dokumenty, mam nadzieję że to w jakiś sposób nas zabezpieczy przed kradzieżą. Czy odczuwalna temperatura np. 21 stopni jest porównywalna do tej w Polsce? Pozdrawiam.

  • visit

    Witam, dzięki za ten post, bardzo pomocny bo choć przeczytałam już chyba cały internet ;) to znalazłam tu kilka baaaardzo przydatnych wskazówek z których najważniejsza to info o tańszej aptece co przy podróży z 2 dzieciaczków może mieć kluczowe znaczenie. Lecę za 2 tygodnie i mam kilka pytań. Czy zmiana klimatu jest na tyle znacząca że może mieć wpływ na 3-latka? Nocujemy w Domu Polskim, gdzie najlepiej robić zakupy na posiłki we własnym zakresie? Czy są tam ręczniki, szklanki itp. użyteczne przedmioty do dyspozycji gości? Czy z doświadczenia znasz jakieś sposoby na kieszonkowców? Będziemy pilnować dzieci w pierwszej kolejności a nie kasy i dokumentów. Czy można cenne przedmioty przechowac w Domu Polskim? Pozdrawiam i z góry dziękuję za wskazówki.

    • Ania

      Witaj, nie sądzę, żeby zmiana klimatu miała wielki wpływ. Inna sprawa, jeśli dziecko jest alergikiem wziewnym (ale o tym też piszę), włoska przyroda jest o jakieś kilka tygodni do przodu, no i niektóre rośliny u nas nie występują, więc warto zabrać jakieś antidotum :)
      Na zakupy polecam market In'S – odpowiednik naszego Netto vel Biedronka z czasów kartonów na podłodze. Niskie ceny za prawdziwe włoskie produkty średniej klasy.

Przeczytaj poprzedni wpis:
blogi o Włoszech
Blogi o Włoszech – podsumowanie 2015 roku.

Oto 10 najbardziej przełomowych tekstów włoskiej blogosfery w Polsce. Jeśli czytacie blogi o Włoszech, to lista must read 2015.

Zamknij