Co warto zobaczyć w Apulii? 15 najciekawszych atrakcji w okolicach Bari.

Czemu akurat Apulia? Zwyczajnie, podróż sentymentalna. To od tego miejsca zaczęła się moja wielka fascynacja Italią. Cudowny i magiczny to region, w którym wystarczy spędzić kilka chwil, by zakochać się bez pamięci.


Jeśli wybierasz się do Apulii samolotem, to z pewnością zainteresuje Cię pierwsza część wpisu, w którym zawarłam wszystko, czego potrzebujesz, aby samodzielnie zwiedzić Bari. Z niego dowiesz się, jak tam dotrzeć, gdzie przenocować, gdzie zjeść, zrobić zakupy i co zwiedzić, by poczuć klimat miasta.
.
Dziś idziemy krok dalej, czyli co w sytuacji, gdy Bari już znamy i mamy czas/ochotę poznać okolicę. W tym temacie jest co robić! Mamy do wyboru nie tylko miejsca w pobliżu Bari, ale i pełen uroku Półwysep Salentyński, który opiszę w kolejnym odcinku i Półwysep Gargano, o którym opowiem Tobie na samym końcu. To jedyny teren, do której nie docierają apulijskie koleje i dlatego najlepiej wybrać się tam samochodem.
.
.
Są tacy, którzy zachwycają się atmosferą stolicy (szczególnie jej stara częścią), a są tacy, co narzekają, że bywa tam niebezpiecznie, tłoczno, głośno i nawet plaże odstraszają. Jeśli podejrzewasz, że możesz znaleźć się w tej drugiej grupie, proponuję Ci odjechać 30 km od Bari, na przykład na południe. Jestem przekonana, że wszystko w Twoich oczach wypięknieje.
.
Apulia oferuje dostęp do dwóch mórz: Jońskiego i Adriatyckiego. Staje się coraz bardziej popularna, a dzięki temu i bezpieczna. Na początek proponuję skupić się na części centralnej, w której znajdziesz miasteczka malutkie i przytulne. Jedno piękniejsze od drugiego. A wszystkie oferują to, co w Apulii najcudniejsze: relaks, mnóstwo zabytków, przepyszną i zdrową kuchnię, przecudowne morze – nic tylko planować i przyjeżdżać.
.
fot. Daniele Zanni
.
Trudno mi powiedzieć, które z nich akurat Ciebie chwyci za serce, dlatego poniżej przygotowałam listę wszystkich miejsc w pobliżu Bari, które moim zdaniem warto wpisać w plan podróży. Powiem Ci, co warto w nich zobaczyć, gdzie zanocować i zjeść, by pożyć przez chwilę jak Włoch. A nawet lepiej niż Włoch! W końcu Apulia to najbardziej gościnny region Półwyspu Apenińskiego. Tutaj przyjezdnych traktuje się po królewsku. I jestem pewna, że potwierdzisz to osobiście za każdym razem, gdy zetkniesz się z rodowitym apulijczykiem.
.


W dzisiejszej części zebrałam dla Ciebie kilkanaście praktycznych porad:

  • atrakcje w Apulii centralnej
  • dokąd jechać i co zwiedzić
  • w jakich miasteczkach najwygodniej nocować
  • gdzie zatrzymać się na jedzenie
  • czego spróbować na miejscu

.
W kolejnych postach opowiem Ci jeszcze o pozostałych miasteczkach w regionie, o charakterystycznych czterech dworcach kolejowych w Bari (i jak z nich korzystać), o najpiękniejszych plażach Apulii i jeszcze kilku ciekawostkach, którymi planuję Cię uraczyć na zakończenie cyklu. Ale zanim to nastąpi, życzę Ci dobrej lektury i przeniesienia się myślami na włoskie południe. Nie każ mu zbyt długo na siebie czekać!

.


Apulia – co warto zobaczyć?

.
Na sam początek trzy miejscowości wzdłuż linii brzegowej, położone najbliżej Bari:
.
@maps.google.pl
.

1. Barletta

Na początek dobra wiadomość, wszystko jest tu tańsze niż u sąsiadki, a koszty podróży z lotniska wyglądają podobnie jak do centrum stolicy. Na dodatek mamy tu piękną szeroką plażę i idealne połączenie morza z miastem, które tętni życiem, oferując dziesiątki sklepów i sklepików. Jeśli chodzi o noclegi, najlepiej zatrzymać się w centralnej części, ta jest bowiem i czysta, i bardzo ładna. Pozostałe części miasta bywają zaniedbane (śmieci ect.), choć to czasem zależy od okresu, w jakim podróżujesz.
.
Jeśli mowa o zwiedzaniu, koniecznie obejrzyj przepiękną romańską katedrę i zamek (zbudowany z polecenia Fryderyka II, jak zresztą większość zamków w okolicy). Jeśli lubisz gwar włoskich ulic, wybierz się na spacer wieczorem, sporo tu turystów, ale miejscowych (na całe szczęście) wciąż jeszcze więcej.
.

2. Trani

Mniejsze niż Barletta i wg wielu opinii, dużo bardziej nastrojowe. Tak jak Barletta jest dla tych, którzy lubią gwar i nocne życie, tak Trani to miejsce pełne spokoju. Tu znów mamy bliskość morza, imponującą romańską katedrą (warto zejść do jej krypt, szczególnie najniższej i najpiękniejszej), zamek w romantycznej scenerii, a do tego urokliwy port. Przepis na udany pobyt? Usiąść na portowym murku i rozkoszować się nadmorską atmosferą. Bez tłumów i chińskich atrakcji wyskakujących z każdego rogu. Na koniec polecam Ci udać się jeszcze do przepięknego dwupiętrowego kościółka i do dzielnicy żydowskiej. W tej ostatniej znajdziesz i wąskie uliczki, i dobrą restaurację na obiad.
.
.

3. Molfetta

Jest o tyle ciekawa, że centro storico mieści się na cyplu nad samym Adriatykiem. Miasteczko bardzo ładne, ale nieco zaniedbane. Podobnie jak w Barlettcie i w Trani, i tu znajdziesz romańską katedrę. Jednak z całej trójki, to właśnie Molfettę polecam najmniej. Jeśli jednak masz więcej czasu, warto wyrobić sobie własną opinię.
.


Wciąż jesteśmy nad morzem, ale teraz ruszamy na południe od Bari:
.
@maps.google.pl
.

4. Polignano a Mare

Niewyobrażalnie piękne miasteczko zbudowane na jaskiniach morskich. Znajdziesz tutaj i romantyczną plażę, i całe mnóstwo urokliwych uliczek, imponujące klify oraz most Ponte Lama Monachile, z którego rozciąga się niesamowity widok na wspomnianą plażę ukrytą między skalistymi klifami. Pod tym linkiem zobaczysz podgląd na tę plażę na żywo. Przy odrobinie szczęścia ujrzysz odważnych plażowiczów skaczących do wody z półek skalnych a latem zobaczysz tu zawody w skokach do wody. No i zawsze będziesz wiedzieć naprzód, czy nastawiać się na kąpiel czy na omijanie zatłoczonej plaży szerokim łukiem.
.
Urwiste skały i przyklejone do nich białe domy tworzą wspólnie niesamowity widok. Warto przespacerować się licznymi uliczkami i wypatrywać cytatów wypisanych na budynkach. A na koniec polecam przejść się jeszcze do portu, w którym stoi pomnik Domenico Modugno (Nel blu dipinto di blu), który się tu urodził, ale do swojego pochodzenia przyznał się na krótko przed śmiercią (do tej pory podawał się za Sycylijczyka, czego mieszkańcy Polignano nie mogli mu wybaczyć).
.
.

5. Monopoli a Mare

Przepiękne miasteczko zbudowane z białego wapienia i marmuru. Łatwo się tu zgubić w labiryncie ciasnych uliczek, ale na blogu często polecam taki model zwiedzania. Grunt, żeby na koniec się odnaleźć! A to ułatwia zdecydowanie informacja turystyczna (czynna!), która mieści się naprzeciwko dworca.
.
.
Miasteczko nie wyróżnia się bardzo na tle apulijskich perełek, ale niewątpliwie ma swój urok. Do plaży jest tu rzut beretem, a nocleg w budynku wychodzącym na morze to bardzo przyjemna część pobytu. Podróż z Bari pociągiem Tren Italia Regionale kosztuje ok. 4 € i trwa 30 min. Po drodze zatrzymuje się w Polignano, więc to doskonały plan na całodniową wycieczkę.
.


.
Ok, czas na atrakcje bez dostępu do morza, nie mniej zachwycające!
.
@maps.google.pl
.

6. Ostuni

Klimat panujący w białym mieście powoduje, że spaceruje się tu z otwartymi z podziwu ustami. Z Bari dostaniesz się tu pociągiem (Trenitalia Regio), możesz wysiąść na trasie Bari – Brindisi na stacji Ostuni i podjechać autobusem do centrum (miasteczko leży ok. 5 km od stacji). Już w trakcje jazdy Ostuni zrobi na Tobie piorunujące wrażenie, osadzone na górze, białe, wyłaniające się z oddali. Na ulicach odniesiesz wrażenie, jakby czas się zatrzymał.
.
Poza zwiedzaniem imponującej katedry z charakterystyczną rozetą, polecam Ci spacer wzdłuż murów oraz wypatrywanie kolorów zachodzącego słońca na białych budynkach. I oczywiście pozostanie w tym miejscu jak najdłużej. A jeśli już będziesz musiał stąd wyjechać, to jedynie po to, by trafić do podobnego stylem Locorotondo. Ono potrafi pocieszyć!
.
fot. Małgorzata Błaszczyk
.
Warto zajrzeć też do Masseria Brancati – miejsca, w którym uprawiane są drzewa oliwne sadzone jeszcze przez Rzymian 2000 lat temu, jeden z okazów liczy dziś sobie nawet 3500 lat (!). Tam dowiesz się, w jaki sposób od lat produkowana była oliwa, spróbujesz różnych jej rodzajów i również możesz ją kupić. Koszt zwiedzania to 10 €/os., czas ok. 60-70 minut.
.


7. Locorotondo.

Miasteczko nie dość, że białe, to do tego okrągłe. Niewielkie i według wielu opinii jeszcze bardziej urocze (a przy tym mniej skomercjalizowane) niż Ostuni. Do tego leży jakieś 15 minut od Alberobello, a różnica w atmosferze jest kolosalna! Mało turystów i przesympatyczni Włosi.

Świetna informacja turystyczna (Piazza Vittorio Emanuele 27) – można się wiele dowiedzieć i zaplanować fajnie zwiedzanie okolicy. Warto popytać o lokalne wydarzenia, np. w drugiej połowie sierpnia odbywa się kilka sagr w okolicznych miejscowościach.

W Locorotondo, jak zwykle, warto zagubić się w wąskich uliczkach, pokręcić po starówce, obejrzeć barokowy kościół. Zrobić sobie spacer ulicą Via dei Templari aż do białego, skromnego i niezwykle uroczego kościółka na samym końcu. Po drodze podziwiając apulijską równinę i rozsiane po okolicy domki trulli. Dopiero z tego miejsca widać, że miasteczko jest okrągłe. Warto wrócić inną drogą – Via S. Michele Arcangelo. Trasę ze starówki do wspomnianego kościółka możesz prześledzić na mapie poniżej, przybliżając ją i oddalając wedle potrzeby.
.

.

8. Alberobello

Jedno z najbardziej oryginalnych i rozpoznawalnych miasteczek Apulii, od 1996 wpisane na listę UNESCO. Jego mieszkańcy są otwarci, chętni do rozmowy. Wiele sklepików oferuje wejście na taras bezpłatnie. Zapytaj właściciela, jestem pewna, że chętnie pokaże Tobie zakamarki trullo niedostępne na pierwszy rzut oka. Do trulli dojdziesz z dworca w jakieś 10 minut, trasa jest dobrze oznaczona.
.
Warto pokręcić się trochę po okolicy i dotrzeć choć na jeden z dwóch tarasów widokowych: pierwszy mieści się przy Via Brigata Regina 28, drugi przy Piazza Giangirolamo 5). Następnie zobaczyć jedyne w okolicy trullo dwupoziomowe (wstęp 1,5 €) oraz kościół w formie trullo – La chiesa di Sant’Antonio.
.
Najsłynniejsza uliczka z domkami trulli, którą z pewnością kojarzysz z różnych reklam i pocztówek znajduje się w dzielnicy Rione Monti – to tutaj stoją trulli ozdobione malunkami, a w nich cała masa sklepików oferujących likiery (i ich darmowe degustacje), pamiątkowe gadżety, apulijskie specjały, wyroby rzemieślnicze. Tutaj także jest najwięcej turystów, więc aby ich uniknąć (zwłaszcza w sezonie) ucieknij po prostu w którąś z bocznych uliczek. I już poczujesz klimat. A może i unoszący się w powietrzu zapach kolacji?

Bo nie wiem, jak Tobie, mi już burczy w brzuchu od tego zwiedzania :)
.
.

9. Grotte di Castellana

Trzykilometrowe podziemne jaskinie skradną Twoje serce ze względu na nieziemskie widoki. Cudowne komnaty stalaktytów i stalagmitów sprawią, że spędzisz tu chwile warte każdej ceny. Kompleks jaskiń znajduje się przy wejściu do Doliny Itrii (Valle d’Itria), kilka kilometrów od takich wiosek, jak Alberobello, Polignano a Mare czy Cisternino (ta ostatnia pojawi się w dziale z noclegami).

Jaskinie zwiedza się schodząc schodami ok. 200 m w głąb ziemi (trasa dług. 2 km) i podziwiając niezwykłe kształty i kryształowe jeziora, sala po sali, aż dojdzie się do ostatniej z nich – Białej Groty (Grotta Bianca), która została okrzyknięta najpiękniejszą grotą świata.
.
Dwugodzinne zwiedzanie jaskiń kosztuje ok. 16 €. Jest też wejście za 12 €, trasa godzinna. Bilety można kupić przez internet i na tej samej stronie sprawdzić godziny otwarcia.
.
Wyjątkowo, zamiast zdjęć z groty (z łatwością znajdziesz je w sieci), chcę Ciebie zachęcić do odwiedzenia także miasteczka Grotte di Castellana (to zaledwie 500 m od jaskiń). Tylko spójrz, jacy pozytywni ludzie tam mieszkają :)

.

.


.
I na koniec dwa nieoczywiste miejsca:
.
@maps.google.pl
.

10. Castel del Monte

Jeden z wielu zamków, który powstał za panowania Fryderyka II, jednak jedyny tak doskonały. I to w dosłownym znaczeniu! To prawdziwe geometryczno-astronomiczne arcydzieło znalazło się i na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, i na włoskiej monecie eurocentowej.
.
fot. Olivier Jules
.

11. Matera

Od 1993 roku wpisane na listę UNESCO miasto, które na wielu osobach robi wrażenie największe spośród całej Italii. To jedyne miasto z listy, które nie należy do Apulii, a do Bazylikaty. Od wielu wieków niemal się nie zmieniło. Najpierw rozbudowywało się ku dołowi, drążąc skały, a później zaczęło rosnąć w górę.

Niesamowite położenie tuż nad głębokim kanionem wzmaga tylko poczucie wyjątkowości tego miejsca. Nie zliczę filmów, które nakręcono w Materze, z najsłynniejszą jak dotąd Pasją Mela Gibsona na czele. Reżyser wybrał to miasto, ponieważ bardziej przypominało czasy Chrystusa niż obecna Jerozolima.
.
fot. Małgorzata Błaszczyk
.
Podczas wizyty w Materze koniecznie udaj się do dzielnicy Sassi (miasto wykute w skałach), gdzie spacerując będziesz stąpać po dachach domów położonych niżej. Domostwa wykute w ścianach wąwozu Gravina są położone warstwowo, jedno na drugim. Koniecznie zajrzyj do któregoś z kościołów w grotach (jest ich aż 150). Zwiedzanie warto zakończyć na tarasie widokowym, oferującym jeden z najbardziej pocztówkowych widoków na Materę (Belvedere Piazza Pascoli).
.
fot. Małgorzata Błaszczyk
.
Warto wiedzieć, że Matera została wybrana Europejską Stolicą Kultury 2019, o czym przypominają powiewające chorągiewki. Na to miejsce koniecznie przeznacz sobie przynajmniej jeden dzień. Nie polecam zwiedzania w środku lata, temperatury powyżej 35 stopni odbierają całą przyjemność.
.


Co i gdzie zjeść w Apulii? Polecane miejsca.

.
* ALBEROBELLO
  • urocza i klimatyczna winiarnia Paco Wines przy Via Monte Nero 2, mieszcząca się w jednym z trulli – spokojnie można się tu najeść, mimo że to nie restauracja, atutem jest tu wyborne wino, piwo i przesympatyczna obsługa.
  • Il Pinnacolo przy Via Monte Nero 30 – lokal złożony z domków trulli, z tarasem na górze, z którego w czasie posiłku można podziwiać uliczki pełne trulli. Miejsce bardzo chwalone za jedzenie, obsługę i przystępne (jak na to wszystko) ceny.
    .

fot. Małgorzata Błaszczyk
.


* POLIGNANO A MARE

  • Dla tych, co lubią zjeść na stojąco lub w czasie spaceru – sklepik po północnej części mostu nad zatoką, z pieczywem, wędlinami, serami i co tam człowiek jeszcze zapragnie. Właściciel samodzielnie przygotowuje dla klientów świeże kanapki.
  • Grotta Palazzese – urokliwie położona restauracja, do której warto zajść bardziej ze względu na lokalizację niż na kuchnię. Mieści się w jaskini wydrążonej w klifie, zaledwie 28 m n.p.m. Warto wiedzieć, że uwzględniono ją na liście najbardziej niesamowitych restauracji na świecie.
  • Aby zjeść dobrze, ale w odrobinę mniej spektakularnym miejscu, warto wybrać się na doskonałą pizzę do Bella Mbriana na Piazza Vittorio Emmanuele 22, w samym sercu starówki.
  • Według apulijczyków jedne z najlepszych lodów we Włoszech można zjeść właśnie tu, w gelaterii  Il super mago del gelo na Piazza Giuseppe Garibaldi, 22
  • świetną pizzę można zjeść w Casa Mia, a tuż obok jest Pescaria, gdzie można wypić aperitivo i posmakować owoców morza
  • warto udać się do położonej kilka km od Polignano miejscowości San Vito, gdzie na straganie można zakupić i posmakować świeżo złowionego jeżowca
    .

* CEGLIE MESSAPICA

  • Osteria Pugliese przy Vico I Orto Nannavecchia 10, podobno nigdzie nie zje się tak dobrze, jak w tym lokalu (uwaga, zamknięte w środy).
    .


* MATERA:

  • L’altra Pizza (Via Pentasuglia 39) – lokal zupełnie spoza turystycznego szlaku, ale mimo to dość centralnie położony, pyszna pizza również w zdrowszych wersjach. Nie jest najtańsza, ale zdecydowanie warto tam trafić.
  • Oi Mari (Via Fiorentini 66) w Sasso Barisano, czyli w samym sercu Matery – jaskiniowa restauracja i pizzeria od lat na kulinarnej mapie Matery, teraz dodatkowo odkryta przez turystów. Na szczęście nic a nic nie straciła na autentyczności.
  • Trattoria Lucana (Via Lucana 48) – gdzie stołował się Mel Gibson i gdzie makaron przygotowywano mu na życzenie. To miejsce już historycznie poza Sassi, ale w centrum, oblegane zwłaszcza przez miejscowych.
  • L’Arturo (Piazza del Sedile 15) – mały, centralnie położony lokal, w którym można skosztować lokalnych win, serów, wędlin, zup. Idealny na szybką przekąskę/kanapkę robioną na miejscu.

.
Warto spróbować typowo apulijskiego specjału orecchiette alle cime di rapa, to słynny ręcznie wyrabiany makaron z liśćmi rzepy. Ma specyficzny smak, ale to obowiązkowe danie dla każdego fana podróży kulinarnych :)

Na przekąskę, oprócz dań opisanych w poście o Bari, polecam pucce, czyli regionalne chleby wypełniane dodatkami w postaci serów, wędlin, warzyw itp. Występują też w postaci małych „bułeczek”, z rozmarynem, oliwkami i czym tam jeszcze apulijczycy lubią je urozmaicać.

.


Apulia – gdzie się zatrzymać?

.
Tak jak Bari to doskonałe miejsce na nocleg, jeśli się przyleciało samolotem – to okolice Bari są idealne, żeby przeżyć coś więcej. Miejsca najbliżej stolicy, jak Barletta czy Trani są idealne dla tych, którzy szukają spokoju, czystej plaży i niższych cen. Natomiast miasteczka takie jak Cisternino, Martina Franca, Conversano – to idealne miejsca do tego, by pożyć przez chwilę jak apulijczycy, prosto i niezwykle radośnie.
.
Nie ukrywam, że najbardziej pożądanym noclegiem w Apulii są słynne trulli, które można spotkać szczególnie w Valle d’Itria. Poniżej proponuję Ci kilka miejsc spoza szlaku, w których znajdziesz trulli po dużo niższej cenie niż w Alberobello. Dlaczego je polecam? Gdy tylko zobaczysz te wnętrza, zrozumiesz mnie od razu. Drewniane konstrukcje, bielone ściany, metalowe okucia, przestrzeń a jednocześnie przytulność. Najprostsze czynności nabierają tu głębszego sensu, a od ilości przedmiotów znacznie bardziej liczy się ich jakość. Dużo światła, bliskość natury, i oczywiście, równie blisko do głównych atrakcji Apulii.
.


Lista polecanych noclegów w Apulii

.
* Noclegi w BARLETTA:

B&B Il Campanile – pensjonat o jednej z najlepszych lokalizacji w miasteczku, położony w samym centrum, tuż przy głównym placu, bliziutko także do zamku i zaledwie kilkaset metrów od morza.

B&B Le Statuine – przepięknie położony i niezwykle klimatyczny nocleg, spacerem zaledwie 5 minut od plaży. Wnętrze w pełni wyposażone, nie tylko w sprzęty codziennego użytku, ale i w kosmetyki w łazience czy kapcie w sypialni :) Na powitanie butelka wina (a nawet dwie) i miejscowe przekąski.

Il Purgatorio – przestrzenne mieszkanko w centrum starego miasta, które polecam ze względu na wspaniałe położenie. Blisko do najważniejszych atrakcji, a dodatkowo w czystej i zadbanej okolicy. Im dalej od centrum, tym z czystością na ulicach, niestety, gorzej. Blisko do szerokiej plaży i licznych sklepów.
.


* Noclegi w CISTERNINO (wioska między Martina Franca a Ostuni)
.
– Trullo Specchia – dom letniskowy zlokalizowany w trulli, polecany dla osób, które szczególnie cenią sobie atmosferę Południa. Zakochać się można już w oglądanych zdjęciach, co dopiero docierając tam na żywo! Osobiście mogłabym spędzić tu przynajmniej tydzień, bo wiem, że po całodniowym zwiedzaniu okolicy, największą radością bywa powrót do tak urokliwego miejsca. Korzystając z tego linku, otrzymasz 85 zł zniżki na pierwszą rezerwację.

Il Portico – czysty, gustowny i po prostu piękny pensjonat, którego największym atutem prócz wnętrz jest cudny ogród i sąsiedztwo gajów oliwnych. Drugi atut to genialne śniadania przygotowane z lokalnych produktów przez prawdziwą włoską mammę. 

Il Piccolo Trullo – oprócz tego, że dom sam w sobie jest atrakcją (wzbudza zachwyt zwłaszcza u dzieci), to na dodatek mieści się przy samym centrum uroczego Cisternino. Skromne, proste, ale bardzo funkcjonalne wnętrza na własnej skórze pozwalają poczuć specyficzny klimat Apulii.
.


* Noclegi w CONVERSANO (10 km od Polignano a Mare, 30 km od Bari)

Agriturismo Monte Adamo – spokój, pyszne naturalne jedzenie (bogate śniadania, świeża oliwa, typowe apulijskie potrawy) i przyjaźni gospodarze. Jeśli dodać do tego otoczenie winnic i gajów oliwnych, to prawdziwy raj na ziemi. Najlepiej dla zmotoryzowanych, bo parking jest pod nosem.

B&B Dimora Nonna Rosa – nowoczesny pensjonat z wszelkimi udogodnieniami, czysty, gustownie urządzony i świetnie położony w samym centrum Conversano.
.


Noclegi w MONOPOLI:

Antico Carubo – doskonały rodzinny hotel na obrzeżach miasteczka, otoczony gajami oliwnymi i imponującym ogrodem. Najlepsza opcja, jeśli podróżujesz samochodem. Chcąc zwiedzić miasto, najlepiej zostawić auto na Piazza XX Settembre lub Piazza Vittorio Emanuele i dalej poruszać się piechotą. Właściciele hotelu są bardzo pomocni i niezwykle gościnni.
.


* Noclegi w PUTIGNANO:

B&B Country Nice – przytulny, klimatyczny pensjonat, pokoje z prywatnymi łazienkami, za to wspólną kuchnią do dyspozycji. Na miejscu możliwość wypożyczenia roweru i samochodu, a okolica idealna do rowerowych wycieczek. Od Alberobello dzieli Cię tu tylko 12 km, do Polignano masz 20 km, a do Grotte di Castellana zaledwie 5 km. Bardzo dobra lokalizacja w samym centrum starówki.

Accogliente Dimora – również w historycznym centrum Putignano, świetna lokalizacja, wyposażenie i to wszystko przy całkiem przyzwoitych cenach. Do tego darmowy parking, stare nastrojowe budownictwo i przemiła obsługa.
.


* Noclegi w OSTUNI:

Chianca Bianca – jak dla mnie to najpiękniejsze miejsce do zatrzymania się na dłużej spośród wszystkich, które Ci tu polecam. Piękne mieszkanko przy centrum, bielone kamienne ściany, urokliwe wnętrza, drewniane stare meble, a do tego Ostuni na wyciągnięcie ręki (a właściwie stopy). Charakter tego miejsca tworzą dobrze przemyślane szczegóły, zrozumiesz, o czym mówię, gdy zobaczysz np. sypialnię. Dużym atutem jest uroczy, mały taras z widokiem na miasto.
.


* ALBEROBELLO – noclegi:

– Hotel His Majesty – czterogwiazdkowy, choć ani wnętrze ani cena na to nie wskazują (60 € za pokój dwuosobowy ze śniadaniem). Za to lokalizacja świetna, bardzo blisko i centrum i stacji, spokojnie do przejścia piechotą. Na plus jest świetny basen, sympatyczna obsługa i śniadania w formie szwedzkiego stołu, na słodko i słono, czyli jak na włoski początek dnia, dosyć duży wybór.

Hotel Sant’ Antonio – świetne miejsce do spokojnego wypoczynku, ale i do zwiedzania czy degustowania apulijskiej kuchni, blisko wielu restauracji. Dwie noce w pokoju 5-osobowym ze śniadaniem (rogalik, kawa, soki, jogurty, płatki, ser, wedlina, tosty i do użytku gości toster, ciasto, ciasteczka) to koszt zaledwie 200 €. Hotel mieści się w byłym zakonie i sąsiaduje z kościołem, którego dzwięki dzwonów dodają nieco uroku. Na korytarzu dostepna biblioteczka z włoską literaturą!
.


* MATERA – noclegi:
.
– Ai Terrazzini – jedna z najlepszych opcji w Materze, tutaj wszystko Cię zachwyci, począwszy od pięknego budynku (belki stropowe, kamienne ściany), przez cudowną obsługę, po lokalizację w samym centrum dzielnicy Sassi. Każdy pokój jest urządzony w unikalnym stylu. Pensjonat umożliwia transfer z lotniska w Bari.

Hotel Sassi – najlepszym powodem, aby zanocować w tym miejscu, jest taras panoramiczny, z którego widać katedrę i starą część Matery, szczególnie pięknie jest tu po zmroku, gdy miasto jest podświetlone (warto rezerwować pokój z balkonem). Ten hotel również oferuje transfer do lotniska, jak i na dworce kolejowe.
.
@Booking.com
.
Corte San Pietro – kolejne piękne miejsce w Materze, w którego zwyczajnie nie chce się wychodzić (w sumie to minus, bo przecież okolica sama się nie zwiedzi). Hotel mieści się w odrestaurowanym budynku wykutym z kamienia, każdy pokój urządzony w wyjątkowym stylu, z ręcznie rzeźbionego drewna i kamiennych elementów. Na miejscu wypożyczalnia rowerów i możliwy transfer na lotnisko. Do stacji kolejowej 1 km, a do katedry 5 min. piechotą.

Gradelle Pennino B&B – uroczy i przestronny pensjonat, w którym zjesz genialne śniadanie na tarasie z widokiem na dzielnicę Sassi. Oferuje jasne przyjazne wnętrza i pokoje z dużymi łazienkami.

Albergo Italia – trzygwiazdkowy hotel z tradycjami, w którym spał sam Mel Gibson. Przestronne, elegancko urządzone pokoje, niektóre z widokiem na Sassi. Tuż przy hotelu mieści się restauracja, w której można zjeść typowe dania regionalne, a 200 m dalej prywatny parking.

La Neviera nei Sassi – hotelik w dzielnicy Sassi, dla pasjonatów, którzy chcieliby spędzić noc w skalnej grocie, w pokoju wydrążonym w wapiennej skale.

La Tavernetta – jeden z najlepszych (i najkorzystniejszych cenowo) noclegów w Materze. Dwie sypialnie, salon z kuchnią w pełni wyposażoną, darmowy parking i spokojna okolica (3 km od centrum). Do tego wszystkiego ciepłe rogaliki na śniadanie! :)
.


Powyższe polecenia to suma doświadczeń zebranych w czasie pobytu w Apulii – mojego oraz czytelników Primo Cappuccino, z którymi dzielimy się wrażeniami z podróży w grupie na Facebooku, do której i Ciebie serdecznie zapraszam! Za pomoc w przygotowaniu tego tekstu dziękuję także Joasi Kulczyckiej, przewodniczce po Apulii oraz Marcie Erdini, przewodniczce po Materze. To nasze wielkie sojuszniczki na terenie włoskiego obcasa :)
.
Nie uważam jednak tej listy za wyczerpaną! Przeciwnie, liczę, że z Twoją pomocą uda mi się ją rozbudować o kolejne punkty. Jeśli byłeś już w którymś z wymienionych miast i możesz polecić dobre miejsce na nocleg, lub znasz lokal, w którym da się smacznie, tanio i typowo po apulijsku zjeść, będzie cudownie, jeśli się nimi podzielisz. Nie od dziś wiadomo, że porady z pierwszej ręki to coś, co italofile lubią najbardziej. I jak zawsze, czekam na Ciebie w komentarzach, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad.
.
Równie mocno ucieszę się na każdą (nawet drobną) relację z podróży i wrażenia z odwiedzanych miejsc w Apulii, bo po to tu jesteśmy, by się nie tylko wzajemnie wspierać, ale i cieszyć z udanych podróży. Jeśli w jakikolwiek sposób Ci w tym pomogłam, będę wdzięczna, jeśli podzielisz się moim artykułem z innymi. W ten sposób najlepiej docenisz wysiłek, jaki włożyłam w jego tworzenie.
.


A jak najlepiej poczuć klimat Apulii?

.
…i podróżować bez napięcia? Uświadamiając sobie, że mniej znaczy więcej. Zaszywając się w białych korytarzach w poszukiwaniu czegoś tylko swojego. Ucinając sobie pogawędkę z miejscowymi, na przykład pytając ich o to, gdzie udać się na kawę. Oni na pewno wskażą Ci bar, w którym codziennie rano spotykają się z sąsiadami. A najpewniej osobiście Cię do niego zaprowadzą. Poczuj przygodę, którą zapamiętasz o wiele bardziej niż kolejne stragany z pamiątkami.
.
Możesz też przeżyć swoją podróż w taki sposób! A do tego przydaje się żyłka podróżnika i chęć wniknięcia w głąb tego, co się widzi. I tego Ci przede wszystkim życzę!
.

Puglia from Speed Biscuit on Vimeo.


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

* Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Posmakuj Kawowego Listu, który poderwie Cię w górę lepiej niż tirami sù :)

* Dołącz do mojej grupy na Facebooku, w której wspieramy się i dzielimy konkretnymi poradami nt. podróżowania do Włoch.


  • Maciej

    Pani Aniu, blog czyta się jednym tchem. W czerwcu wybieramy się dwoma rodzinami z dziećmi do Apulii. Obserwujemy noclegi w trzech miejscowościach Specchiolla, Cozze i Giovinazzo. Proszę o podpowiedź w której z tych miejscowości znajdę piszczyste plaże.

  • Karolina

    Mam pytanie, na które nigdzie nie potrafię znaleźć odpowiedzi ;)
    czy w Bari jest sprawdzone miejscy, w którym można wypożyczyć skuter? :)

    • Przy wypożyczalniach samochodów (np. na lotnisku) najlepiej się dowiadywać, z pewnością są takie możliwości.

  • Kasia

    Aniu, Twój blog jest świetny a czytając wpis o Apulii można się tam przenieść bez wychodzenia z domu. Doradź proszę czy polecasz w takim razie wynajem auta, czy jednak komunikacja szczegolnie z uwagi na dostęp linii kolejowych ?
    Dziekuje i pozdrawiam :)

    • Kota

      Może coś też podpowiem, bo będąc kilka tygodni temu w Bari korzystaliśmy zarówno z kolei, jak i wypożyczonego samochodu.
      Mieszaliśmy 8 min. od dworca w Bari, poruszaliśmy się Trenitalią i drugą linią-tą, co ma połączenia z lotniskiem. Kolej włoska wygodna, bilety w rozsądnych cenach, pociągi punktualne.
      Kilka dni korzystaliśmy też z samochodu, wiązało się to też z dodatkowym, sporym kosztem- opłatą za garaż- znalezienie miejsca do parkowania na ulicy w okolicy naszej kwatery graniczyło bowiem z cudem.

      • Dzięki za Twój głos! Zdecydowanie warto sprawdzić te dane przed przyjazdem, w Bari miejsc albo nie ma albo miejsce wygląda dość niepewnie, by tam parkować. Polecam głównie duży parking – Parcheggio Porto na Corso Vittorio Veneto 5 (przy polecanym w tekście noclegu w Appartamentino Vittorio Emanuele). :)

        • Kasia

          Bardzo dziekuję za odpowiedź, rzeczywiście parking może okazać się dużym
          problemem bo też będziemy mieszkać w centrum miasta. Chyba głownie
          skupimy sie na podróżowaniu koleją :)
          dziękuję za odpowiedź :)

  • Kota

    Dzień dobry, chciałabym się przywitać. Mam na imię Ewa, od wielu lat kocham Włochy.
    Bloga śledzę już od jakiegoś czasu i bardzo go lubię. Niedawno- bo pod koniec kwietnia byłam właśnie w Apulii, z kwaterą w Bari.
    Skorzystałam oczywiście z blogowych porad co do tego regionu.
    Mnie- miłośniczkę architektury urzekły romańskie katedry z prostymi, surowymi, monumentalnymi wnętrzami, czy to wspaniale położona w Trani, czy w Bitonto, czy w Barleccie, czy też w Bari.
    Pomimo swojej kamiennej prostoty i pewnego ubóstwa- gdzie są niesamowite rzeźby czy bogactwo różnokolorowych kamiennych pasów i inkrustacji, znanych mi choćby z katedr toskańskich?- w moich oczach apulijskie kościoły są naprawdę piękne- spokój, harmonia, prostota, kamień i światło.
    Miasta apulijskie urocze, turystów było w nich śladowo, pełno natomiast miejscowego życia towarzyskiego, luzu, zapachu prania, bawiących się dzieciaków, słowem- tego, co się lubi najbardziej we włoskich podróżach.
    Mniej mnie urzekł natomiast apulijski pejzaż- trzeba powiedzieć że nie taki, do którego człowiek się przyzwyczaił w Umbrii czy Toskanii. Ot, płaskawy, z intensywnie brązową, przetkaną skałkami ziemią pokryta po horyzont gajami oliwnymi i winnicami. Choć oczywiście droga do Monte san Angelo na Gargano- powalająca, pięknie położone też Ostuni- białe miasto wiatrów górujące nad kłębiącymi się do samego morza gajami oliwnymi.

    Duże wrażenie zrobiło na mnie Taranto- świetne muzeum Marta i powalająca zniszczeniem, chciało by się rzec- wyżarta już przez śmierć starówka miasta na wyspie, tam wszystko się wali i trwa w pół-ruinie…
    Największe wrażenie zrobiła ma mnie jednak niezwykła Matera.

    Nie dotarłam do Lecce i w ogóle na Salento, żałuję, ale może jeszcze kiedyś…na pewno.
    Od kilku tygodni jestem już w zimnej Polsce- dziś za moim oknem autentyczna śnieżyca- i już myślę o następnej wyprawie do Włoch- może Umbria… bakcyl włoski jak nic!

    • Kasia

      Aniu, Twój blog jest świetny a czytając wpis o Apulii można się tam przenieść bez wychodzenia z domu. Doradź proszę czy polecasz w takim razie wynajem auta, czy jednak komunikacja szczegolnie z uwagi na dostęp linii kolejowych ?
      Dziekuje i pozdrawiam!

      • Dziękuję Kasiu :) Wszystko zależy od tego, gdzie masz nocleg i co planujesz zwiedzić. Dopiero wtedy podjęłabym dezycję, jak się tam dostać. Pociągi są tu super, ale wszędzie nie docierają, wiadomo.

    • Dziękuję Ci za tę wspaniałą relację! :))

  • Ewa

    WITAJ!
    Jadę w czerwcu wiedziałam,że ten region jest piękny lektura Twojego bloga mnie w tym utwierdziła.Wskazówki super na pewno skorzystam. Już nie mogę się doczekać,kiedy zobaczę ten piękny kawałek świata.
    Pozdrawiam i dziękuję za możliwość przedsmaku bycia w Apuli :)

  • Genialne! Dialekty apulijskie to wyższa szkoła jazdy :))

  • Stanisław Majewski

    Mamy za sobą pierwszy, na pewno zbyt krótki, pobyt w Apulii. Cztery noclegi. Na bazę wybraliśmy Polignano a Mare. Był to świetny wybór. Miasteczko niebywale urokliwe, klimatyczne. Korzystając z komunikacji publicznej zwiedziliśmy Ostuni, Alberobello, Materę i Conversano. Każde z tych miejsc jest inne, każde obowiązkowe do zobaczenia. Wszędzie spotykaliśmy się z niezwykłą życzliwością i gościnnością. Był to nasz siódmy pobyt we Włoszech i nigdzie tego aż tak nie odczuliśmy. Do podróżowania po Aplulii przygotowaliśmy się dość solidnie pod względem logistycznym /środki lokomocji, trasy, przesiadki, rozkłady jazdy, ceny biletów/. Okazało się, że nie przewidzieliśmy wszystkiego. W Polignano i Ostuni mieliśmy trudność z ustaleniem gdzie zatrzymuje się autobus. Przystanki nie są w żaden sposób oznaczone, a pytani mieszkańcy nie mieli na ten temat jednolitego zdania. Warto pamiętać, że bilety kupuje się z reguły w sklepach z papierosami. W czasie siesty nie kupimy ich nigdzie. Zdarzyło się, że w Polignano w takim najbliższym sklepie biletów zabrakło, do następnego było zbyt daleko by zdążyć na autobus /następny za kilka godzin/. Z opresji uratował nas kierowca, który mimo że biletów nie posiada bez chwili wahania kazał nam wsiadać. Nie przyjął od nas żadnych pieniędzy. Warto również pamiętać, że drastycznie różnią rozkłady jazdy w dni świąteczne. Lokalne autobusy międzymiastowe z reguły w ogóle nie kursują, a z około dwudziestu pociągów z Polignano do Bari w niedzielę kursują bodajże cztery. Trzeba przyznać, że Włosi umieją odpoczywać, bawić się i świętować. Bardziej niż my potrafią cieszyć się życiem. Jest to jeden z powodów dla których tak chętnie tam wracam. Do Apulii wrócę na pewno.

    • Ogromne dzięki za tak cudną relację! Kierowcy autobusów chyba zdają sobie sprawę, jak u nich szwankuje informacja komunikacyjna i idą na ustępstwa wobec pasażerów, po co innym utrudniać życie, które i tak do łatwych nie należy :) Miło czytać o tak udanej podróży!

  • Leszek Gwadera

    A propos Polignano a Mare
    Fantastyczne miejsce urokliwe, gorzej z plażowaniem. Choć ta pocztówkowa plaża pełna kamieni jest ….i na tym polega jej urok ..strome urwiska domki zawieszone na skałach Cykliczna impreza redbulla w sierpniu ze skokami do wody
    Ale nie o tym …knajpa która jest zupełnie na uboczu , ale nie aż tak daleko Udało znaleźć się to miejsce przypadkowo i wbrew zdrowemu rozsądkowi postanowiliśmy spróbować choć nie było żywej duszy w środku .Cucina di Ventura na Via Conversano trochę dalej pod górkę od słynnego miejsca Il super Mago del gelo…tam tez gościliśmy nie raz.Cucina di Ventura ma dwóch wspaniałych gospodarzy Flavio i Marcello Syn gotuje ojciec mu pomaga przy okazji przynosił smakowite gratisy papryczki rybki dynie itp Karta krótka wszystko pyszne robione bez pośpiechu Standartowo tuńczyk pesce spada wyśmienite albo co udało im się akurat dostać na targu , szczególnie małe rybki Można zamówić inne rarytasy które robią sezonowo np nadziewane cukinie Atmosfera kompletnie luźna można pogadać z Flavio najlepiej po włosku ( choć ja nie znam ale Google pomaga)Trafiliśmy tam w drugim tygodniu naszych wakacji i już zostaliśmy A ostatnia kolacja ,śpiewy gitara i …żal ze to już koniec przygody z Polignano Na przeciwko jest zwyczajny bar gdzie żegnali nas jakbyśmy byli rodzina.
    Udało nam się jeszcze spróbować kilku miejsc ale serce zostało w Cucina di Ventura …polecamy

    • Leszku, tak to opisałeś, że chętnie zostałabym i za kilka dni w samym Polignano, żeby codziennie móc to miejsce odwiedzać :) Dziękuję Ci bardzo za ten komentarz!

  • Dziękuję za miłe słowa i polecam się na przyszłość! :) No i oczywiście zapraszam do Matery! :) Marta

    • Najszybciej jak się da, Marta! :)

    • Alina Słómczyńska-Kmiotczyk

      Witam,
      nazywam się Alina Słomczyńska i poznałam Panią Pani Marto w zeszłym roku podczas wycieczki z Rainbow tours. Oprowadzała nas Pani po Materze jako lokalny przewodnik :)
      Od Pani Moniki mam do Pani nr. telefonu i mam pytanie: czy mogę, będąc w czerwcu tego roku w Materze, tym razem na własną rękę, zadzwonić któregoś dnia i zaprosić panią na kawę?
      Byłoby mi bardzo miło, zwłaszcza, że choć z braku czasu zamieniłyśmy tylko kilka zdań, bardzo Panią polubiłam:)
      Przyjeżdżam w tym roku do Matery na kilka dni ( między 17 a 22-gim czerwca), ponieważ to miasto skradło moje serce.
      Wspomniała Pani, zdaje się, że także Pani serce zostało skradzione za sprawą tego magicznego miasta:)

      Pozdrawiam serdecznie. Alina

  • Ania

    Wspaniały blog :-) wybieram się z mężem do Bari na 2 tygodniowe wakacje :-) wydrukuje Twój przewodnik i pojedzie z nami jako biblia wśród przewodnikow :-) jak czytam ten tekst, to mam ochotę już wsiadac do samolotu :-) wybiera się ktoś może w te okolice ok 10 sierpnia?

    • Aniu, do sierpnia to i kolejne części się już pojawią :) Kto wie, może będzie z tego jakiś ebook?

  • Mijita K.

    jak ktoś chce ekonomicznie spędzić np. jedną noc w Materze, żeby ją zobaczyć nocą, a naprawdę warto – polecam Ostello dei Sassi – fajny, czysty hostel (14 euro za noc)w dzielnicy Sassi. I jak ktoś ma możliwość zejść do wąwozu i wiszącym mostem przejść na drugą stronę na pobliskie wzgórza- przepiękny widok na całą Materę:)

    • Cudownie, o to chodziło! :) Dzięki za polecenie noclegu, jeśli nie masz nic przeciwko, dołączę go do treści. Przechodziłaś tym mostem, jak wrażenia?

  • Teresa Bochenek

    Cudowny wpis… Tej zimy miałam w planie Apulię własnie, ale okrutny wypadek wyeliminował mnie z aktywnego zycia na długo…
    Ale jak tylko dojdę do siebie – ten region Italii jest na mojej liście <3
    Pozdrawiam serdecznie

    • Przykro mi z powodu wypadku. Mam nadzieję, że choć odrobinę o nim zapomnisz, czytając ten i kolejne części przewodnika :) A jak już w pełni powrócisz do sił, to będziesz miała w czym wybierać! Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Anna

    <3 <3 <3

    • Rafał Pietrak

      Witam, gratuluję bardzo przyjemnej strony o Włoszech, sam układam swoją trasę zwiedzania na jej podstawie ;) Mam jedno pytanie: czy można połączyć w jednodniową wyprawę wycieczkę pociągiem z Bari do Alberobello i stamtąd również pociągiem do Grotte di Castellana ? Czy lepiej rozłożyć to na dwa dni żeby nie pędzić ? Bo planuje z mamą odwiedzić oba te miejsca a nie chce przegiąć z tempem ;)
      Pozdrawiam

      • Dziękuję za dobre słowo! Te dwa miejsca są bardzo blisko siebie, więc jeśli wyruszycie wcześnie rano, to myślę, że na spokojnie uda Wam się zobaczyć i jedno i drugie :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
toskański przepis na zupę cebulową, przepis na zupę cebulową, włoski przepis na zupę cebulową, zupa cebulowa, włoskie przepisy, jak ugotować zupę cebulową, zuppa di cipolle
Toskański przepis na zupę cebulową. Idealny na chłodne wieczory.

Obiecałam Wam, że zdobędę na nią przepis, a mąż mi obiecał, że ją dla mnie przygotuje. I oto jest, toskańska...

Zamknij