blogi o Włoszech

Blogi o Włoszech – podsumowanie 2015 roku.

Oto 10 najbardziej przełomowych tekstów włoskiej blogosfery w Polsce. Jeśli czytacie blogi o Włoszech, to lista must read 2015.


To, czego życzę sobie w Polsce, to zwykła ludzka życzliwość, dokładnie taka jakiej doświadczamy we Włoszech. To niewymuszone, naturalne, bezinteresowne bycie miłym dla drugiego człowieka – tego doświadczam od Was i to samo rozprzestrzeniam dalej, nie tylko wśród bliskich, w pracy czy na ulicy. Także w Internecie, a zwłaszcza w środowisku blogów o Włoszech, które podobnie jak ja, szerzą w Polsce włoską kulturę. Chcę Wam dziś pokazać, że autorzy blogów o Włoszech to cudowni, wrażliwi ludzie, którzy mają do powiedzenia dużo więcej niż: gdzie się dobrze najeść, jak tanio przenocować i co najlepiej we Włoszech zwiedzić. I to, że mają odwagę podejmować głębsze tematy, jest ich największą siłą.
.
Chcę, żebyście poznali te blogi od bardziej ludzkiej strony, dostrzegając, że za każdym z nich stoją nie tylko eksperci od włoskich klimatów, ale przede wszystkim wartościowe osoby z ogromnym bagażem doświadczeń. Poniżej podaję po jednym wpisie, najbardziej charakterystycznym dla każdego autora a zarazem jednym z najciekawszych, które pojawiły się w italofilskiej blogosferze 2015 roku. Pod uwagę biorę osoby blogujące o Włoszech dłużej niż rok i teksty dłuższe niż 400 słów. Kolejność przypadkowa.


Oto 10 najbardziej przełomowych tekstów włoskiej blogosfery w Polsce. Jeśli czytacie blogi, to lista must read minionego roku:
.
1. Magda z Italia poza Szlakiem i jej Pocztówka pełna wsparcia, to nie tylko jeden z najlepszych tekstów na blogach włoskich, ale i jeden z lepszych jakie czytałam w całym roku. Tekst wirusowo rozszedł się w sieci, docierając do 40000 osób, a pocztówki spłynęły ze wszystkich kontynentów niosąc nadzieję na to, że wszystko będzie dobrze. To wsparcie, które nie pozostawia nas obojętnymi. Magda w ogóle jest świetna, gdy trzeba poderwać do działania tłumy ludzi. Niedawno założyła grupę, która motywuje ludzi do oszczędzania na swoją wymarzoną podróż. To co, pojedziemy do Włoch w 2016?
.


2. Natalia z Italia by Natalia tym wpisem zaskoczyła wszystkich. Będąc jedną z najbardziej rozpoznawalnych autorek teksów o Włoszech i do tego świeżo upieczoną półfinalistką konkursu Blog Roku, nieoczekiwanie zamilkła na bardzo długo, przyznając się nam, że w międzyczasie przeżyła tragedię, świat się jej zawalił i potrzebuje się z niego wyłączyć. Od ponad pół roku na blogu panuje cisza, lecz tłumy ludzi wciąż odwiedzają to miejsce w nadziei, że Natalia wróci. Jestem przekonana, że tak się w końcu stanie, bo Natalia jest najlepszym dowodem na to, że to autor jest siłą bloga i tylko on nadaje mu wartość. Tekst, który przeczytacie na jednym wdechu: Gdy wszystko się wali…
.


3. Julia Wollner zafundowała nam kolejny przełom we włoskiej blogosferze. Mam wielki szacunek do ludzi, którzy potrafią w życiu zwolnić, nabrać dystansu i całkowicie zmienić bieg dotychczasowego życia w imię bycia jeszcze lepszą wersją siebie z wczoraj. Za ten tekst szczególnie dziękuję, wybór Julii, choć trudny, niesie z sobą radość bycia, zamiast bywania. I jak się okazuje, przynosi też powiew świeżości i morze inspiracji, których efekty na pewno niedługo poznamy.
Pantha rei  tekst, który Was poruszy.
.


4. Agnieszka z bloga Ciekawaaosta rzadko pisze o sobie, ale gdy pewnego razu odsłoniła kulisy swojego życia i zdradziła powody przeprowadzki do Włoch oraz cudu, jakim było opanowanie języka włoskiego – efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Lista osób zainspirowanych poniższym tekstem wciąż rośnie, a opowieść autorki, pełna zabawnych momentów, niezwykle motywujących wskazówek i wyjątkowo trafnych cytatów (o tak, przytakiwałam głową co akapit!) to strzał w dziesiątkę. Tekst Jak nauczyłam się języka włoskiego zadziała na Was lepiej, niż cała sterta podręczników.
.


5. Jagoda z Obserwatore o całkowitej zmianie biegu życia i przenoszeniu się do Włoch wie chyba wszystko. Opuszczając strefę komfortu i decydując się na masę nieprzewidzianych wyzwań, wydobyła z siebie pomysłowość, otwartość i determinację, o którą nigdy się nie podejrzewała. Zdradzając kilka szczegółów ze swojego życia, zwłaszcza ten o byciu introwertykiem, Jagoda dzieli się wskazówkami, które i Wam ułatwią nie tylko przeprowadzkę, ale każde zetknięcie z włoskim światem. Po przeczytaniu tych 10 błędów popełnianych po zamieszkaniu we Włoszech nie będziecie już tacy, jak wcześniej.
.


6. Kasia z bloga Dom z Kamienia jak nikt inny rysuje w głowach czytelników włoskie pejzaże. Oglądając jej cudne zdjęcia, z miejsca mam ochotę się pakować i w błyskawicznym tempie przeprowadzić do jej świata, niezależnie od tego, ile wiele wad skrywa Italia. Czy to ważne? Skoro można przeżywać swoją codzienność z motylami w brzuchu, oglądając Italię nie z pocztówek czy zdjęć, ale bezpośrednio z okien sypialni? Niemożliwe? A jednak. Włoska rzeczywistość, którą czasem trudno ogarnąć słowami. Rozgrzeje Was do szpiku kości.
.


7. Natalia z Wloskielove od samego początku postawiła na nauczanie innych j. włoskiego. Jednak dopiero ten wpis pozwolił jej rozwinąć skrzydła i pokazać swoim czytelnikom całą gamę jej możliwości. To jeden z najbardziej pomocnych tekstów w 2015 roku, a najlepsze co się wydarzyło potem, to pomysł na połączenie w jedno ludzi, którzy będą się uczyć języka w grupie. Niech nas, mówiących po włosku, będzie w Polsce coraz więcej, tego Natalii, Wam i sobie życzę. Jak uczyć się włoskiego, bierzcie i korzystajcie z tego pilnie!
.


8. Ola z bloga Studia Parla Ama, i jej szczere wyznanie jako absolwentki italianistyki znacznie pocieszają zwykłych śmiertelników, którzy latami szlifują język włoski i zadręczają się, że wciąż nie mówią idealnie. To przecież niemożliwe, skoro sami Włosi mają z tym problem! Niech historia Oli spowoduje, że łaskawszym okiem spojrzycie na swoje potknięcia językowe. Moje wpadki językowe – opowieść, która bawi i krzepi.
.


9. Ania z bloga Pod Słońcem Italii zdradziła nam, do czego nawet po 5 latach ciężko się we Włoszech przyzwyczaić. Jak sama o sobie pisze: bez górnolotnych zdań o miłości do Italii i bez banalnych zachwytów nad pizzą lub makaronem też da się prowadzić włoskiego bloga. Taką szczerość to my lubimy! Nawet, gdy niewygodna i czasem po prostu mówi, jak jest.  Ciężkie chwile w Bel Paese, tego tekstu nie mogło tu zabraknąć.
.


10. I na koniec Primo Cappuccino i najbardziej przełomowy tekst w 2015, z którego jestem szczególnie dumna. Puenta dotycząca kanapy (kto czytał, ten zrozumie) to historia żywcem zdjęcia z mojego domu i urlopu sprzed roku. Magda z Italii poza Szlakiem najlepiej uchwyciła jego sens: Jesteśmy mistrzami budowania murów pełnych przeszkód, tymczasem rozwiązania są zwykle takie proste. Dobrze jest czasem dostać porządnym tekstem po sercu, mózg zaczyna wówczas lepiej kombinować.

3 dowody na to, że stać cię na podróżowanie – niech sprawią, że Wasza podróż przestanie być marzeniem, stanie się… realnym planem.
.
I aby to planowanie własnej podróży do Włoch stało się faktem, zapraszam Was do nowo powstałej grupy, która ma na celu wzajemne wspieranie się, inspirowanie i dzielenie konkretnymi poradami pt. jak, gdzie i kiedy najlepiej podróżować do Włoch na własną rękę. Grupa rozpocznie działanie w połowie stycznia, ale już dziś zachęcam Was do zapisów i poznawania kolejnych, zakręconych na punkcie włoskich wyjazdów, ludzi.
.

KLIKNIJ, aby przejść do grupy.

 

Włochy na własną rękę, podróże do Włoch, ciekawostki o Włoszech, Włochy informacje praktyczne


Podsumowując całą dziesiątkę chcę powiedzieć jedno – warto być autentycznym. Żadne daty, szlaki i mapki nie zastąpią nam żywych emocji, świeżego spojrzenia i odwagi do odsłonięcia kawałka siebie, na które tylko wytrawni pisarze mogą sobie pozwolić. Tacy, którzy tworzą mimo obaw i wątpliwości, którzy zastanawiają się dziesięć razy zanim nacisną przycisk publikuj to, którzy tak samo jak inni boją się, co ludzie powiedzą, ale i tak robią swoje. Ludzie, którzy podjęli przełomowe decyzje i nie zawahali się podążać obraną (i często niepopularną) drogą. I za to cenimy ich najbardziej. Za autentyczność, która przyciąga. Za to, że dają się poznać głębiej, a gdy piszą, po prostu im wierzymy. I choć nie znamy ich osobiście, to chciałoby się z nimi usiąść przy kawie i zwyczajnie pogadać. Takich relacji nie dają dziś żadne inne środki przekazu. I to jest największa siła blogów.
.
Ale nie blogi są tu najważniejsze. Blog to tylko pomost. Jego sens polega na tym, by łączyć dwa zupełnie różne światy i sprawiać, że zaczną się lepiej poznawać i nareszcie rozumieć.
.


Teraz czas na Ciebie, razem tworzymy to miejsce. Będzie mi miło, jeśli pozostaniemy w kontakcie :)

* Zostaw komentarz, dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.

* Polub mój fanpage na Facebooku i bądź na bieżąco lub zapisz się do newslettera i odbierz Kalendarz Włoski 2016.

* Jeśli uważasz, że ten tekst może się komuś przydać, poślij go dalej.


zdj. Photo credit: Corpuzzle via Foter.com / CC BY

  • Bardzo bardzo bardzo fajny wpis, ktory zaraz wyladuje na moim profilu Uwielbiam włoskie klimaty. Ze szczerych wpisow, to też ostatnio popełniłam: – koniec roku sprzyja podsumowaniom. Swoją droga przy okazji komentarza dodam, że od czasu do czasu sledzilam Twojego bloga ale nie mialam jeszcze okazji oficjalnie się przywitać. Ciao :)

  • Tyle blogów w jednym miejscu! Podoba mi się ten post ;) Aż dodaję do zakładek ;)

  • Super notka! :-) Będę miała co czytać :-) Chociaż niektóre blogi śledzę od dawna :-)

  • Dziękuję, Ania, za wspaniałe wyróżnienie! :) Wszystkiego dobrego w Nowym Fantastycznym 2016 dla Ciebie i społeczności regularnie popijającej Primocappuccino! :)

    • Nowy Fantastyczny, no takie podejście mi się podoba! :)

  • bardzo lubię oglądać ciekawe polecane miejsca, przyznam się, że tylko jeden blogiem z Twojej listy miałam okazję zobaczyć wcześniej. no nic, czas na nadrobienie:))

    • O, aż jestem ciekawa, który już znałaś wcześniej? :)

  • Prawie wszystkie znam :) Mam dzisiaj lekturę na wieczór :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
ciastka amaretti przepis, ciastka amaretti lidl, ciastka amaretti gdzie kupić, ciasteczka amaretti przepis, ciasteczka amaretti sklep
Przepis na ciastka amaretti – oryginalne i najlepsze

Najgenialniejsze ciastka na świecie same z nieba nie spadają, trzeba je sobie wyjąć z piekarnika.

Zamknij